24 września 2011

poezja

Miladora
Miladora

pacynka

zamiast serca ma guzik w oczach dziurki i nitka
nibyciało ukryte pod kiecką
łatki wszędzie na łokciach
przypinane i postać
gałgankową naprawdę
nielekko
 
nie obchodzi urodzin bo to żart nie istnieje
lub dostaje następną agrafkę
spina myśli raz jeszcze
zmienia kieckę na wiersze
dzień zamyka za sobą
zatrzaskiem
 
kiedy włóczkę zakręca drżą jej palce i widzi
cinderella przymierza pantofel
ale wciąż nie do pary
milkną w uszach chorały
więc zostawia lokówki
na potem
 
zamiast serca ma miejsce na marzenia i jutro
które w końcu jej też skinie berłem
oczu więc nie zamyka
zbiera sny do koszyka
że ktoś zmienił jej guzik
na serce
 
 
 
Dla Arweny… ;)

Arwena
24 września 2011 o 15:22

Kochana Mi :) wzruszyłaś mnie... to ja? tak. to ja. dziękuję Mi :* idę doszyć kilka guziczków na policzkach...

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 15:45

Zapamiętałam naszą rozmowę w komentarzach, Arwenko. ;))) Ja strasznie pamiętliwa jestem. ;))) I coś Ci wtedy obiecałam - "lepiej mniej widzieć, a więcej czuć" - pamiętasz swoje słowa? ;) Buziaki, kochana. :*

zgłoś

Arwena
24 września 2011 o 17:44

pamiętam, często je sobie powtarzam..bardzo odpowiada mi ta miara poprzez czułość, buziak Mi :*

zgłoś

Wieśniak M
24 września 2011 o 15:36

szmatki gałganki kochane/nie są jedynym wianem/ pytasz miły: doprawdy?/ a weź rozwiń tak w środku czekają szmaragdy....

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 15:49

Bo najczęściej czekają. ;) Dzięki, Wieś. :) Buźkę niegałgankową posyłam. :)))

zgłoś

Bazyliszek
24 września 2011 o 16:47

Milus jestes dobra obserwatorka, potrawisz z wierszy, czy jak tutaj i z rozmow, uchwycic to, co jest charakterystyczne dla danej osoby, bardzo ladnie Tobie to wysyzlo, co potwierdza sama Arwenka:))buziak

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 19:44

Bo ja jestem taki domorosły "psycholog" - nie lubię włazić do czyjeś duszy, ale czasem dusza sama przyjdzie, więc warto ją docenić, bo o dusze należy dbać - zwłaszcza te prawdziwe. Buziak, Bazylku i dzięki. :)))

zgłoś

. .
24 września 2011 o 17:21

ładnie, a przeca o lalkach trudno cóś nowego:)fajne bardzo

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 19:12

Jeżeli Niejakaśtam tak mówi, to rosnę. :))) Buziak z dziękami. :)

zgłoś

KA
24 września 2011 o 19:04

czuję,komentuję.cudeńko.

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 19:14

A ja widzę Ilah, czytam i cieszę się. :) Dziękuję buziakiem. :D

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 19:11

Ale słodki wiersz.. cacuszko:) Szczęściara ta Arwena:)

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 19:18

Aneczko, nie mów tak, bo mnie zaraz wena zaczyna szturchać i mówi: - No jazda, pisz następny. :))) Chcesz, żebym wzięła Cię na "warsztat"? ;))) Nigdy nie wiadomo... ;) Buziaki, kochana. :)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
24 września 2011 o 19:23

Masz dobrą intuicję - cmok.. Myślę że prawie każdy o tym marzy.. a może tylko ja? Czuję że byłoby to piękne doświadczenie:)

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 19:49

Wiesz, Aneczko - ja lubię być inspirowana przez ludzi, ich myśli, słowa, wiersze... Sroka złodziejka jestem. ;))) Wykradam to, co błyszczy. ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
24 września 2011 o 19:56

Cacy!

zgłoś

Miladora
24 września 2011 o 20:18

Za to "cacy" to masz całuska, JJ. Z uśmiechem jak Brama Floriańska. :)))

zgłoś

Ania Ostrowska
24 września 2011 o 21:09

urocze :) jak babcine koronki :)

zgłoś

Miladora
25 września 2011 o 01:46

Jak stare gałgankowe lalki szyte przez babcie. ;))) A wiesz, Aniu, że ja kiedyś szyłam takie pacynki i nie tylko pacynki? ;) Moja córka ma jeszcze taką lalkę. Buziaki i śpij dobrze - dziękuję. :)

zgłoś

Withkacy
25 września 2011 o 12:57

;)

zgłoś

Miladora
25 września 2011 o 14:29

Tak, tak, Witkacy, puszczaj do mnie oczko z uśmiechem - jakoś jest mi to dzisiaj potrzebne. ;) Buziaki niedzielne, Nurku. :*

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się