|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
odeszły już panie tańczące uśmiechem
kolory zaklęte w ich sukniach
wyblakły i spełzły jak niebo po lecie
jak jesień też zwiędły na ustach
zamglonym obrazem pierścieni na palcach
powrócił sztych blasku na twarzy
stukają obcasy rozwija się wachlarz
w korowód zastygłych pejzaży
w podartej sakiewce ulotny ślad perfum
roztacza wciąż smugę wspomnienia
zniszczony kotylion samotną lśni perłą
po balu którego już nie ma
odeszły minęły z odległym dziś wiekiem
ich głosy zatarły się w pustce
i trwają zaledwie pamięcią i śmiechem
odbitym w matowym szkle luster
Cacy :)
zgłoś
Jakbym widział ten bal, jakbym słyszał tę muzykę. Twoje wersy wybijają takt walca. Można niemal dotknąć tańczących. Nostalgia to właściwe określenie dla tego uczucia, które pozostaje.
zgłoś
dopiero co pisałam że nie lubię rymowanych...ale i tu z przyjemnością...:-)
zgłoś
A niech to, gdzieś mi wcięło komentarz-odpowiedź dla panów tańczących, Jarka i Stefa. ;))) Wobec tego dziękuję ponownie i być może zaproszę do następnego tańca. ;))) Dziękuję, Oczka - brakowało jednej partnerki właśnie. ;)))
zgłoś
...." a to echo grało" :))))
zgłoś
Dziękuję, panie Adamie. ;)))))
zgłoś