2 czerwca 2011

poezja

Miladora
Miladora

valse nostalgique

odeszły już panie tańczące uśmiechem
kolory zaklęte w ich sukniach
wyblakły i spełzły jak niebo po lecie
jak jesień też zwiędły na ustach
 
zamglonym obrazem pierścieni na palcach
powrócił sztych blasku na twarzy
stukają obcasy rozwija się wachlarz
w korowód zastygłych pejzaży
 
w podartej sakiewce ulotny ślad perfum
roztacza wciąż smugę wspomnienia
zniszczony kotylion samotną lśni perłą
po balu którego już nie ma
 
odeszły minęły z odległym dziś wiekiem
ich głosy zatarły się w pustce
i trwają zaledwie pamięcią i śmiechem
odbitym w matowym szkle luster

Jarosław Jabrzemski
2 czerwca 2011 o 22:57

Cacy :)

zgłoś

Stefanowicz
2 czerwca 2011 o 23:58

Jakbym widział ten bal, jakbym słyszał tę muzykę. Twoje wersy wybijają takt walca. Można niemal dotknąć tańczących. Nostalgia to właściwe określenie dla tego uczucia, które pozostaje.

zgłoś

oczy jak pustynia
3 czerwca 2011 o 00:41

dopiero co pisałam że nie lubię rymowanych...ale i tu z przyjemnością...:-)

zgłoś

Miladora
3 czerwca 2011 o 00:56

A niech to, gdzieś mi wcięło komentarz-odpowiedź dla panów tańczących, Jarka i Stefa. ;))) Wobec tego dziękuję ponownie i być może zaproszę do następnego tańca. ;))) Dziękuję, Oczka - brakowało jednej partnerki właśnie. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
3 czerwca 2011 o 05:52

...." a to echo grało" :))))

zgłoś

Miladora
3 czerwca 2011 o 10:25

Dziękuję, panie Adamie. ;)))))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się