24 maja 2011

poezja

Miladora
Miladora

Psia kołysanka dla Kipu

Tuż pod księżycem wyje pies:
- Gdzieeeeeeeeeee mooooooooja, moooooooja bajka jeeeeeeeest?
Ach! Pieski toświat: Kociak w śnie,
a pies w zaświecie – kurde, źle!
 
Więc odpowiadam – pieski świat.
Nawet nie warto składać łap.
Wiem, czasem też mnie trafia tak,
więc wyjmy razem – jaaaaaaaaaasny szlaaaaaaaaaaaag!
 
Ale przy wozie, jak snu szept,
zawsze w dal biegnie jakiś pies.
Gwiazdy mu złocą blaskiem sierść
i pod księżycem snuje pieśń.
 
O mondo cane w świetle gwiazd
pozawieszanych niczym schab,
krainie łowów, gdzie śpi czas
i gdzie kot dawno wypadł z łask.
 
A gdy zmęczony wtula się
w poduszkę chmurek – dobrze jest.
Księżyc zawiesi nad nim pled,
okryje go, niech zaśnie też.
 
Ukołysz, Kipu, swego psa,
Niech już nie wyje – też chcę taaaaaaaaaaaaaaak!
Pozwól rozciągnąć się na płask
i niech mu gwiezdny szumi las.


 
Z dedykacją dla Linki-Sznureczka, pierwsza zwrotka Jej autorstwa.

Miladora
24 maja 2011 o 13:11

Do kompletu z kocią, żeby psy nie wyły. ;))) Dobrego, Sznureczku Kipu. :)

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 13:19

chyba się dzisiaj nie zabiorę za pracę, Milo, rozkojarzają mnie Twoje bajki, skąd tyle wiesz o psiakach ? ;)) boskie to wycie :))

zgłoś

Miladora
24 maja 2011 o 13:21

To wył akurat wilczur Sznureczka Kipu. :))) Więc musiałam mu czymś mordkę zatkać. ;)

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 13:19

Ach! Pieski toświat: Kociak w śnie, a pies w zaświecie – kurde, źle!

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 13:19

:))))

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 13:26

a to w takim razie księżyc okazał się być łaskawszy, jak zwykle jedynym przyjacielem psa ;( uuuuu i nie podniosę się ze snu ;)

zgłoś

laura bran
24 maja 2011 o 13:27

lubię wilczki, swoje chłopaki ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
24 maja 2011 o 16:41

Obydwie kołysanki urokliwe i napisane z polotem. Do poduszki zabieram jednak psią, bo szczególnie uwielbiam psiaki... Buziak Miła Dorko!

zgłoś

Miladora
24 maja 2011 o 18:05

Dzięki, Bosonóżko :))) Zabieraj, co chcesz. ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
24 maja 2011 o 18:18

Nie zawarczę

zgłoś

Miladora
24 maja 2011 o 18:43

Jarosławie, skoro nie wyjesz, to już jest dobrze. :)))

zgłoś

issa
29 maja 2011 o 11:48

O, powędrowała kołysanka dalej w świat:) Kołysanka i Pies - wędrowni, choć niebezpańscy;d Bliski mi gatunek;) Buziak kipuański.

zgłoś

Miladora
29 maja 2011 o 11:50

Jasne, że powędrowała. ;))) Miała między innymi spełnić rolę wabika. Wiesz, taka kość... ;))) Buziak sznureczkowy. ;) (leć na pocztę trumlowską, na rany) ;)))

zgłoś

issa
29 maja 2011 o 11:54

No, nie odebrałam. W ogóle nie doszłam do miejscowej poczty:d Dopiero się rozglądałam, trochę gapowato, czasem rozdziawiając buźkę;d Okej, lecę.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się