|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (289) Proza (20) Dziennik (13) Fotografia (58) Grafika (1) Książki (4)
Handmade (25) O autorze Znajomi (90) | |
ostatnie błyski lśnią w tarczy ratusza
złocenia murów szarzeją ołowiem
i stukot kopyt oddala się w czasie
wieczorny Kraków w blask nocy wyrusza
otoczką świateł lamp witryn i zdobień
usypia ptaki i składa w poddasze
gęstnieje ciemność ubita w foluszach
na tyłach domów samotny przechodzień
skrada się cicho herb ziewa na blasze
pan Piotr ramiona przeciąga ukradkiem
przymyka oczy w zadumie nad miastem
które go rano znów zbudzi hałasem
poetycki dialog z villanesca mattinata Stefanowicza
Po prostu śliczne.
zgłoś
Witam serdecznie, Dariuszu, i miło mi zobaczyć także Ciebie, Rafale, pod wierszem. Razem z Pawłem Stefanowiczem bawimy się w "wierszowany przewodnik po Krakowie". ;) Dziękuję za pierwsze komentarze.
zgłoś
Hej, Julio, nie przesadzaj. :D Jak miło Cię spotkać - od razu czuję się domowo, kochana Żyletko. ;)
zgłoś
więc skoro można wierszem na wiersze i wierszowanej używać mowy to po jakiego ja jeszcze sterczę tam gdzie żądają wiecznie mej głowy ba mało tego – w osty porastam jakbym już cała siedziała w chwastach przez które ciągle muszę się skradać a tylko za to że wierszem gadam
zgłoś
Jakbym tam była :) Prawie słyszałam te odgłosy:) Pięknie;)
zgłoś
Brawo! Stefanowicza wysiada (za przeproszeniem).
zgłoś
zniknął komentarz, zatem powtórzę - że po przeczytaniu tego wiersza chce się poznać Kraków i Stefanowicza :)
zgłoś
Droga Wando - zdajesz się nie rozumieć podstawowej zasady wzajemnej inspiracji. Nie wiesz, a imputujesz komuś przywłaszczenie tematu. Otóż, do Twojej wiadomości, tworzymy z Pawłem cykl wierszy - tak, jak napisałam powyżej, ma to być poetycki przewodnik po Krakowie. Wystarczyło przeczytać dopisek pod wierszem i mój komentarz. Tak więc jest to dialog - villanella poranna Stefanowicza i moja nocna. Byłabym wdzięczna, gdybyś na drugi raz powstrzymała się od pochopnych wypowiedzi. Pozdrawiam.
zgłoś
Milu, piękna villa, przecież wiesz :) Teraz mam na warsztacie inny temat, ale skoro są czytający, to jutro wrzucę ciąg dalszy krakowskich villanell. Nie za dużo na raz, żeby nie zanudzić ;) Buźka, droga M.
zgłoś
Dziękuję, Krzymo. :)
zgłoś