30 lipca 2011
fotografia
kolorowe cienie cieni...
pewna piwnica w Krakowie dostaje jeden punkt za chropowatość kolorów
zgłoś
Bo tam ściany chropowate są, Basieńko. :))) Żadne cuda. Chyba że kolorowe cuda. :) Dzięki i miłego. :)))
Ooo, czyżby ulubione światełka Andrzeja? Hihi, no to pogrążmy się...
Już się pogrążyłyśmy, Szalonka. ;))))) Nawet pamiętam, jaką miałaś kieckę wtedy na sobie. ;)))
...a za którym razem? Mam nadzieję, że jeszcze nieraz się pogrążymy ;)
A byłabyś w stanie policzyć te "razy"? :)))
Razy, jak to razy - bywają bolesne :D ojoj, chyba jesteśmy masochistkami
Chyba...?! A nie na pewno? :)))))
to maja do siebie piwnice Krakowskie...
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
pewna piwnica w Krakowie dostaje jeden punkt za chropowatość kolorów
zgłoś
Bo tam ściany chropowate są, Basieńko. :))) Żadne cuda. Chyba że kolorowe cuda. :) Dzięki i miłego. :)))
zgłoś
Ooo, czyżby ulubione światełka Andrzeja? Hihi, no to pogrążmy się...
zgłoś
Już się pogrążyłyśmy, Szalonka. ;))))) Nawet pamiętam, jaką miałaś kieckę wtedy na sobie. ;)))
zgłoś
...a za którym razem? Mam nadzieję, że jeszcze nieraz się pogrążymy ;)
zgłoś
A byłabyś w stanie policzyć te "razy"? :)))
zgłoś
Razy, jak to razy - bywają bolesne :D ojoj, chyba jesteśmy masochistkami
zgłoś
Chyba...?! A nie na pewno? :)))))
zgłoś
to maja do siebie piwnice Krakowskie...
zgłoś