13 sierpnia 2012

poezja

Istar
Istar

bądź

lubię kiedy leżysz obok
mogę spać przy otwartym oknie nawet jeśli pada
deszcz ma swój smutek a ja swoje szczęście

zdarza się
nie wiadomo skąd jak kamień na drodze
rośnie od ziemi wiatru i słońca

chcę więcej nie być kamieniem

alt art
13 sierpnia 2012 o 16:20

ten kamień, to szczątki życia, które było, przecie..

zgłoś

Istar
13 sierpnia 2012 o 17:44

i tak niech zostanie, pozdrawiam alt art

zgłoś

Jerzy Woliński
13 sierpnia 2012 o 16:56

-:))))) P

zgłoś

Istar
13 sierpnia 2012 o 17:44

:)

zgłoś

Wieśniak M
13 sierpnia 2012 o 20:54

jeśli rodzą się kamienie, to właśnie ja zamieniam się w piaskowiec:(

zgłoś

Istar
13 sierpnia 2012 o 21:16

:( :**

zgłoś

jeśli tylko
13 sierpnia 2012 o 21:05

deszcz, który obmywa ciepłem.. :)

zgłoś

Istar
13 sierpnia 2012 o 21:16

tak :))

zgłoś

eyesOFsoul
15 sierpnia 2012 o 00:49

Napisałam kiedyś: Nikt nie kocha ka­mieni. Prze­mie­sza się je to w pra­wo, to w le­wo. Rzu­ca na głęboką wodę a one spa­dają... I grzęzną w mu­le. Nie mają skrzy­deł, by wzle­cieć. Nikt nie dos­trze­ga ich na dnie. A prze­cież są wszędzie. Ocze­kują tyl­ko trochę ciepła. Chcą zna­leźć się w dłoniach, które nie spróbują wyrzu­cić je w po­wiet­rze. Wciąż nikt nie kocha ka­mieni... - i tak mi się przypomniało, gdy zaczytywałam się w Twoim wierszu.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się