20 listopada 2011

poezja

laura bran
laura bran

gdy prawie wszystko gra

"Ustawmy zatem dekoracje
jakiś wschód słońca albo zachód"

nad stawem w parku
kępy trawy niech przypominają nam szuwary

ptasie schronienia
wybujałe

papieros - ciepło, woda - łąkę
i te fontanny też udają

iluzja jedzie na rowerze
fantom człowieka się przechadza

to nic. to cisza wgrana jako relaks
podczas

szarpiącego zmysły
umierania


---
Motto: Wiktor Woroszylski

Wieśniak M
20 listopada 2011 o 18:05

Uśmiecham się nie licząc na rewizytę/ jestem wszak tylko omamem, rekwizytem;)).Pozdrawiam:)

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:28

a do szarpania zmysłów się nie przyznajesz? ;)

zgłoś

Wieśniak M
20 listopada 2011 o 18:32

zmysły dziś bliskie umierania, to prawda lecz bez zamysłu szarpania;))

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:43

zapadam w sen a sen zapada się we mnie - i rzeczywistości nic do tego ;)

zgłoś

Magdala
20 listopada 2011 o 18:22

aromatem, dotykiem, westchnieniem. i ja i ja. zamykam oczy. buziaki niewyspane. :)

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:31

niewyspane sny wysypują się z poduszki - zamykam okna - pada śnieg

zgłoś

Magdala
20 listopada 2011 o 18:32

i znów mini wpadło jak nalot nielotów :))

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:37

nalot nielotów - lądowisko na monitorze ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 listopada 2011 o 18:47

szarpiącego zmysły/ umierania / - mocne słowa:)

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:51

Ano, An. czasem tak mam. Ty też?

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
20 listopada 2011 o 19:02

Oczywiście że miewam :)

zgłoś

Magdala
20 listopada 2011 o 18:48

i znów i znów, taka mini-malna u Ciebie. chciałabym. uziaki!

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 18:52

mini minimalizuje iluzje ;) - to z niewyspania chyba :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
20 listopada 2011 o 20:38

Tytuł: "gdy prawie wszystko gra" bardzo kontrastuje z wiele mówiącym końcem wiersza: "szarpiącego zmysły umierania ". Zrobiło to na mnie wrażenie, Lauro...

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 22:31

wrażenie, to dla mnie bardzo dużo. dzięki za podzielenie się nim :)

zgłoś

Ania Ostrowska
20 listopada 2011 o 22:02

w odbiorze bardzo pomogło mi przygotowanie :)

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 22:33

to niedobrze, że było potrzebne przygotowanie. cóż. trudno ;(

zgłoś

issa
20 listopada 2011 o 22:34

"ptasie schronienia / wybujałe // papieros - ciepło, woda - łąkę / i te fontanny też udają // iluzja jedzie na rowerze / fantom człowieka się przechadza // - to nic. to cisza wgrana jako / relaks". Iskrzący fragment. Dobrego.

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 22:41

obraz-opis. cieszy, że nie najgorszy :) Dobrego.

zgłoś

Darek i Mania
20 listopada 2011 o 22:41

zatrzymał i zaciekawił :)

zgłoś

laura bran
20 listopada 2011 o 22:42

fajnie :)

zgłoś

Spółka
21 listopada 2011 o 21:39

piękny, a dwie pierwsze zmiotły mnie, zatwardziałego wędkarza :)) a całość uspokaja i koi. wspaniały wiersz. podchodzę kilka razy, coraz bardziej zachwycony. pozdrawiam.

zgłoś

laura bran
22 listopada 2011 o 17:29

co łowisz? słowa, słowa słowa ;)

zgłoś

oczy jak pustynia
21 listopada 2011 o 22:15

cyt;"iluzja jedzie na rowerze fantom człowieka się przechadza"- najlepsze:-)

zgłoś

laura bran
22 listopada 2011 o 17:29

no tak, zgrabni byli :))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
28 listopada 2011 o 21:00

Umieranie trwa nie raz nawet, gdy wokół gra prawie wszystko"...

zgłoś

laura bran
28 listopada 2011 o 21:10

prawie :) jak rozklekotana furtka z nadmiaru przechodniów ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się