8 lipca 2011

poezja

sisey
sisey

hologram

no hej tu twoja stacja mutantów
możesz teraz stanąć przed lustrem
i zapierdalać w ten deseń
zamyślać się płynąć za pojedynczym
słowem nie ma cię i nie wiem dla czego
przed jakimś słowem dowolnym stoisz
jakże owocne jest przebarwienie z tobą rozmowy
nawet z końca świata w pasmie dajesz neutrina
wszystko to kurwa cudnie wyrywa dobranoc
z odśnień mój przyjacielu
 


 
/pisane we dwoje: issasisey/

sisey
8 lipca 2011 o 16:11

To może ja: - Issa, jaki świetny wiersz, bardzo mu twarzowo na stronie.

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 16:49

Jako i zwykle, na stronie widzę inaczej;)

zgłoś

sisey
8 lipca 2012 o 03:34

być może ktoś nie zauważył, więc podpowiadam ;) -- http://truml.com/profiles/77935/videopoems/122558

zgłoś

sisey
8 lipca 2011 o 16:54

Issa, po problemie. :) Chinita, zabrakło jeszcze czemu. :)

zgłoś

hossa
8 lipca 2011 o 19:00

świetny stop tytuł stop rewela stop ciary stop wrócę stop później :) p.s obawiam się, że w okolicach poniedziałku

zgłoś

issa
8 lipca 2011 o 19:04

hossa:) to ja w imieniu siseya i moim podziękuję, bo on na necie też chyba będzie nie wcześniej niż w poniedziałek. Dobrego od nas:) (a od siebie powiem: poczekam, wróć;)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:12

świetny bo ma bebechy - poflugałoby się co? poezja ma uzasadniać fluganie a nie flugać dla być albo nie być poety ... dobre to jest dla psychiatry

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 02:24

jakie znowu bebechy? zaledwie muśnięcie, Cysior

zgłoś

hossa
8 lipca 2011 o 19:04

:) dobrego i Wam ( ale wam dobrze, że tak sobie razem piszecie, to super) do poniedziałku, no chyba żeby cośtam poluzowało w okolicach niedzieli:)

zgłoś

hossa
11 lipca 2011 o 09:30

To nie jest łatwy tekst, nie dzięki użytym środkom, bo i hologram i tę nieszczęsną ( bez energii) neutrinę można sobie wykukać, ale przez zapis, konkretnie przerzutnie. Z czwartego na piąty wers, można czytać razem i można osobno. Jeśli osobno, to czyta się : (jednym) słowem nie ma cię, no ale z drugiej strony: niekoniecznie mam rację, ponieważ pojedynczym a jednym, to prawie to samo. ( no ale prawie, to nie znaczy, to samo:) No chyba, że pojedynczym stanowi odrębny byt. Wtedy dochodzą dwa znaczenia. I wracając: słowem nie ma cię i nie wiem dla czego. To dla czego jesteś ? ( Mnie tu od razu zjada ciekawość i pytam się, a może dla kogo jesteś? A może w ogóle cię nie ma? Ale to tak mimochodem mi się wkręciło) Biorę na tapetę szósty wers : przed jakimś słowem dowolnym stoisz: Jakimś i dowolnym. Tu mi się podwaja znaczenie. Siódmy wers: początek całkiem jasny, przebarwianie- fajne określenie, dla mnie znaczy mniej więcej: przekolorowanie, przegadanie w tym gorszym znaczeniu, ale może znaczyć, jeśli się uprę, pozytywne znaczenie. Nie mam pojęcia w tym momencie, jaki podać przykład, dlatego chyba nie będę się upierać. Ósmy wers nie jest wesoły, jeśli pasmem z najdalszego końca świata można wysłać zerowy ładunek a jego efektem jest przedostatni i ostatni wers. Cudne ( yhm, akurat:) wyrywanie z dobrej nocy i znowu przerzutnia niepokojąca : dobranoc z odśnień i już nie wiem do kogo ta mowa, oby na pewno do przyjaciela czy raczej wroga ? Do prywatnego czytania wybrałam ze znaczeń hologramu –widmo, a ono przenosi odrobinę w kosmos ( akurat ta stacja mutantów idealnie mi tu pasuje:) Kosmiczny dialog misie tu zrobił, tylko między kim a kim ? Między własnym hologramem/widmem/ cieniem/ lustrem a przyjacielem/ czy może między hologramem/widmem/cieniem/lustrem a zupełnie obcym/innym/ tak zwanym przyjacielem z innego ciała. Poplątałam w kilku momentach, ale zważywszy na to, że issa potrafi tłumaczyć język na język, to ufam, że przetłumaczy mnie siseyowi. Pozdrawiam Was:) Fajny tekst, aż dziw , że tak mało komentarzy:)

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 10:26

Dziękuję, hossa. Wrócę w sprzyjającym czasie:)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 lipca 2012 o 12:34

hossa, całkiem z boku (choć prawie po roku :) bardzo Ci dziękuję że zechciałaś podzielić się z nami tym komentarzem. Fantastyczne gmeranie, uwielbiam to :))

zgłoś

/
11 lipca 2011 o 09:34

no, takim komentarzem można odrzeć z liryki każdą treść. i dupa!

zgłoś

sisey
11 lipca 2011 o 14:15

Ale to jest trudny tekst, co widać po ilości komentarzy i z pewnością nie powstał ot tak, dla lirycznych uniesień.

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 15:53

betinka, dla mnie to niezwykle piękna dupa - tak jak o kobiecie ktoś w wrażenia potrafiłby tylko "jezujezu, ale z niej dupa". Wiesz, przecież można tak ustawić ekran, że komentów nie widać, tylko sam wiersz. A ja lubię podróże czytelników po moich tekstach. To dla mnie dar. Zaszczyt. Że ktoś znalazł czas, energię, uważność na opowieść o tym, co może żyć w napisanych przeze mnie światach dla kogoś Innego niż ja sama. Zresztą, to tylko jeden z powodów. Kiedyś, na jednym z portali, dzięki takim szczodrym komentom nie zwątpiłam we własne pisanie - przekonywałam się, że na pewno jest chociaż jedna osoba, która potrafi w całości rozumieć, o czym mówię w wierszach. I będę to pamiętać. Dobrego, b.:)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:09

beti ma rację - to sromopetyka - wys... nas... obsikał, bo już moczu nie miał ... zmutował chyba ... takie brednie są dobre przy robieniu fizjologii, a jak się nie umie to pora zacząć od początku, przykre ale prawdziwe ... to jest knot!!!

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 02:19

:) ano. ja nie umiem. i na szczęście - sisey też nie umie. może dlatego dla nas fizjologia jest w innych konstelacjach niż Twoje: nieprzykre dlatego właśnie, że prawdziwe. dokładnie przeciwnie niż w Twoim komencie. miło, że znalazłeś czas na czytanie, Cysior:) dobrego

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:26

sorki issa ale ja dostaje drgawek padaczkowych jak widzę tego typu teksty ... mój mistrz by wyszedł drzwiami bez słowa ...

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:27

oczywiście mówię o moim mistrzu nie o sobie ;))))

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:27

żeby nie było

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 02:30

nie widzę ani jednego wartego uwagi powodu do przepraszania. nie ma sprawy żadnej. dla mnie Twoje drgawki naturalne jak zachód słońca - żadna trudność

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
7 lipca 2012 o 02:36

trudnością jest przeczytać coś takiego mając w tym samym czasie drgawki ;)

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 02:44

yhm. to przecież jasne. o czym tu mówić? mam wśród przyjaciół epileptyka, więc rozumiem jak najbardziej. zatem, poczekam, aż przeczytasz bez nich. lub wcale. "hologram" wywołuje u Ciebie napady drgawek. mój przyjaciel mówi w takich sytuacjach: "unikam źródeł napadów". a ja - rozumiem. raczej trudno się dziwić:)

zgłoś

hossa
11 lipca 2011 o 09:35

betinka :) wydaje ci się

zgłoś

sisey
11 lipca 2011 o 14:26

Dziękuję zbiorowo za próbę "rozbioru". Od pierwszej chwili najbardziej mi się podoba mnogość interpretacji - analogie kosmiczne również. Spróbuj spojrzeć przez filtr radia lub telefonu, to też jazda. :) Odzieranie tekst do kości nie ma sensu, niech coś zostanie przyszłym maturzystom. :D                             z ukłonem: sisey

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 15:36

sisss, co Ty chcesz zrobić naszym tekstom, na jeże-mustangi, no? Wolałabym, żeby nie konały powolną śmiercią przy tysiącach maturzystów z jednym kluczem w zębach;p misiowy buziak.

zgłoś

hossa
11 lipca 2011 o 15:02

nie umiem rozbierać, zwyczajnie usiłowałam przeczytać ukłon również;)

zgłoś

hossa
11 lipca 2011 o 15:03

nie umiem rozbierać tekstów, poza tym umiem rozbierać :D

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 15:30

:d

zgłoś

sisey
12 lipca 2011 o 13:14

Ach, a już byłem gotów wymienić się swoją niewiedzą na temat nierozbierania. :D

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
11 lipca 2011 o 15:19

Ostro:)

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 15:30

Ostrożnie;) Miło, że zajrzałaś. Pozdrowienie isseńskie.

zgłoś

Emma B.
11 lipca 2011 o 16:12

bardzo ciekawa konstrukcja, dwojakie wykorzystanie słowa, świetne. Nie lubię wulgaryzmów, ale to już taka moja uroda. Chociaż czasem wulgaryzm można usprawiedliwić jak ostrą przyprawę w szorbie inaczej to nie jest szorba.

zgłoś

issa
11 lipca 2011 o 17:13

Barbara, w życiu mam tak, że niczym nie wyróżniam wulgaryzmów spośród pozostałych słów. Zatem, i nie wyróżniam ich szczególną niechęcią. To znaczy, irytuje mnie ich nadużywanie, jak drażniłoby nadużywanie jakiegokolwiek innego wyrazu. Ale i w zgodzie z tym patrzeniem, wydaje mi się, że zdarzają się sytuacje, kiedy wulgaryzm jest najstosowniejszy - zwyczajnie nie da się niczym zastąpić. Czyli, znowu, jak z każdym innym słowem, rzecz nie w samej jego obecności, ale w przyczynie i celu, dla jakich się pojawia. Natomiast we własne wiersze dotąd, o ile dobrze pamiętam, nigdy nie wpisałam wulgaryzmu. Tutaj, we wspólnym z kimś tekście, jednak się znalazł. Jakaś nowość z dialogu. Całkiem naturalnie wynikła. I nie mam wrażenia, że mnie psuje:) Widocznie mam poznać i te zakresy. Przy czym podzieliliśmy się nimi z siseyem sprawiedliwie: jeden uznałam za konieczny dla znaczeń ja, drugi - sisey. Więc wychodzi na to, że częściowo się przynajmniej tutaj zgadzamy, Barbara: wprawdzie ja nie powiedziałabym "usprawiedliwić", ale mogłabym powiedzieć: czasami trzeba, "jak ostrą przyprawę w szorbie inaczej to nie jest szorba". Miło, że zostawiłaś ślad czytania widoczny dla autorów. Dziękuję, dobrego.

zgłoś

sisey
12 lipca 2011 o 13:12

Tak się przyglądam i przyglądam [ironia mode ON] i dochodzę do wniosku, że na matury jednak nie trafi - za wysokie wymagania przed czytelnikiem [ironia mode OFF]. Gdyby7 ktoś jednak zdecydował sie na analizę, to czekam. Tak, to czysta przyjemność śledzić meandry cudzego rozumowania.

zgłoś

hossa
12 lipca 2011 o 19:22

( czekaj sisey jak ja Ci napiszę komentarz pod wierszem. Najpierw straszysz maturą, potem rozbieraniem a na końcu chcesz zaglądać w meandry:D) )

zgłoś

issa
13 lipca 2011 o 11:50

:D klikał z pałacu strachu w lunaparku :p

zgłoś

sisey
13 lipca 2011 o 11:45

Tylko ludzie bardzo poważni, mogli poważnie potraktować wtręty o maturach. Mea culpa, za brak emotek stosownych. W meandry zaglądam zachłannie i nie od dziś, a rozbieranie? Cały problem, by nie po ciemku - mam cholernie twarde meble, sprawdziłem.

zgłoś

issa
13 lipca 2011 o 11:53

sissss, może byś Ty tak sprawdził, czy przez Twoją twardą szafę idzie się do Lwa czy do Czarownicy, a ;/?

zgłoś

sisey
13 lipca 2011 o 12:06

No przecież sprawdziłem, do Lwicy. :D

zgłoś

issa
13 lipca 2011 o 12:13

heh, no tak. z grzywą :p

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 12:09

Całkowicie nie rozumiem, dlaczego tylko cztery punkty, gdy wiersz jest tak nieziemsko rewelacyjny. I zapomnijcie kochani -żanej interpretacji Wam tu nie trzasnę;)

zgłoś

issa
6 lipca 2012 o 12:20

:) filo w archiwach. dziękuję. na jeża-mustanga, sama zapomniałam, jak on mówi w szczegółach

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 12:23

bo sobie sierota uświadomiłam, że nie znam archiwum, poczekaj niechsię dokopię do Twoich :))) Teraz muszę znikać na chwilę, ale wieczorkiem, będzie się działo ;)

zgłoś

issa
6 lipca 2012 o 12:26

ja inaczej niż sisey: nie zachowałam na Trumlu całości, tzn. w profilu jest tylko wybór z tego, co w nim bywało. może w dobrej chwili podeślę Ci po prostu trochę tekstów, jeśli kiedyś będziesz miała ochotę. natomiast z tych, które tutaj: ciekawa bym była Twojej obecności w tym, co pierwsze moje w profilu, "w drodze do miasta"

zgłoś

issa
6 lipca 2012 o 12:27

snickam. dobrego dnia, filo

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 12:31

zobaczę, podeślij i do później :)

zgłoś

issa
6 lipca 2012 o 16:57

heh, zmieniłaś awatar; fajnie, że dźwiedź ma wilcze towarzystwo:) na razie lecę znowu w real; zajrzę nocą. do później:)

zgłoś

sisey
6 lipca 2012 o 18:02

niech żyje archeologia, bo lubię ten wiersz, a co, wolno autorowi

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 18:20

nie dziwię się :) a co? wolno mi ;)

zgłoś

sisey
6 lipca 2012 o 18:25

wilkowi nie podskoczę, lub sobie lub. :)

zgłoś

filo
6 lipca 2012 o 18:27

hihi wilkowi lub sobie :)) Lubię, lubię :) Idę myszkować dalej, uwielbiam archeo :)

zgłoś

issa
7 lipca 2012 o 01:51

sisss, wiesz co, ja też go lubię. chociaż sporo czasu przeszło. buziaki. agnieszańskie:)

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 00:28

sory!! znalazlam wersje dla gluchoniemych...dlaczego*

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 00:43

'słowem nie ma cię i nie wiem dlaczego/ przed jakimś słowem dowolnym stoisz' jakże owocne jest przebarwienie z tobą rozmowy/"..warto by to przepracowac

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 00:48

przepracować, by jaki rezultat osiągnąć, Szel?

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
10 lipca 2012 o 00:50

Szelka właśnie dlatego Issa nie umie mnie zrozumieć, ponieważ ty znajdujesz wejście dla głuchoniemych, a sis rozrabiaka odezwie się już niedługo - przynajmniej tak czuję ... ostatnio był zajęty ...

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 00:50

ta fraza jest zwyczajnie licha...sory za krytyke

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 00:54

Szel, za co Ty przepraszasz? Bo z mojego punktu widzenia nie ma za co. Przyjmuję krytykę naturalnie jak oddychanie. Natomiast ciekawią mnie zazwyczaj jej konkretniejsze powody. Bo inaczej, skąd mogę wiedzieć, czemu "licho"? Co w tym fragmencie sprawia, że jest lichy?

zgłoś

sisey
10 lipca 2012 o 00:56

wejdzie, tak, na chwilę :>

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 01:02

tymczasem mnie podlamalas Isso, bo sadzilam ze komentuje Siseya...niemniej jestes zbyt inteligentna zebym ci mosiala tlumaczyc co w tym odcinku nie trybi

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 01:04

komentujesz wiersz napisany przez nas dwoje. wspólnie. informujemy o tym pod tekstem

zgłoś

issa
10 lipca 2012 o 01:06

i niczego nie "musisz". lubię pytać, kiedy czegoś nie rozumiem, ale odpowiedź nie jest obowiązkowa:)

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 01:08

zatem zycze obojgu przyjrzeniu sie doglebniej temu co zacytowalam :)

zgłoś

Szel
10 lipca 2012 o 01:11

ale ty 'musisz'

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się