jest wietrznie

na tle nieba
chwieją się liście
i ja pod brzemieniem błękitu
drżę spazmatycznie
bo tak jest śmieszniej

grunt to się nie bać
na ziemi mam czyściec
codziennie wciskam kilo kitu
gdzie trzeba
zbawiam się bezpiecznie

LadyC
27 sierpnia 2011 o 20:57

nieco histerczny, roztrzęsiony ... a mi wiatr oknami trzaska. tylko błękitu brak do drżenia. a może nie

zgłoś

Miladora
27 sierpnia 2011 o 21:02

Zrobiłeś niezły myk, JJ. ;))) I zbawiasz się nie tylko wietrznie, ale i wiecznie, bo w kółko można czytać, wpadając niejako w pętlę czasu. Buźka. :)

zgłoś

Wieśniak M
27 sierpnia 2011 o 21:04

Pozdrawiam serdecznie:))))

zgłoś

Istar
27 sierpnia 2011 o 21:33

grunt to się nie dać

zgłoś

Szel
27 sierpnia 2011 o 22:51

jest

zgłoś

Alutka P
28 sierpnia 2011 o 06:24

kilo? hm

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
28 sierpnia 2011 o 07:02

Grunt to się nie bać - byłoby świetną radą na dzisiejsze czasy:)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
28 sierpnia 2011 o 09:04

Kilo. Frazeologizm z kitem.

zgłoś

Neni
28 sierpnia 2011 o 09:20

W pierwszej chwili "brzemieniem błękitu" zraziło mnie, że to taka wytarta fraza. Tymczasem koniec zwrotki przynosi zmianę perspektywy na żartobliwą, a potem okazuje się - ironiczną. I to sprawia, że ten moment nabiera nowej faktury, bo rzeczywiście podkreśla ironię. :) Dobra robota.

zgłoś

Ame
29 sierpnia 2011 o 20:45

wietrzność... to także wystawione na wiatr z północy słowa... z uznaniem " grunt to się nie bać "...;-)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się