jeszcze jedna obecność

gdyby tak zasnąć
i się nie obudzić

sąsiad obdarzony znakomitym węchem
pobudzony egzystencjalnym głodem
żegnałby z balkonu sanitariuszy
w maskach
wywożących czarny worek
i wszystkim byłaby nie w smak
wieczerza

a ja bym się posilał
czystością myśli
w całym tym brudzie

zamieszany
niezmieszany

Michał
23 sierpnia 2011 o 00:14

a pewnie, wolny nawet - miłego, Wam;)

zgłoś

Miladora
23 sierpnia 2011 o 00:47

Zawsze możesz uśpić swoje alter ego, JJ. ;))) A sam rozłożyć się pod lipą... o pardon, miałam Kochanowskiego na myśli. ;) Spokojnej nocy z poranną pobudką, bo kto się będzie rubasznie uśmiechał pod wierszami. :D A zresztą... może napiszę Ci jakiś panegiryk... ;)

zgłoś

Szel
23 sierpnia 2011 o 01:21

nie kracz

zgłoś

Istar
23 sierpnia 2011 o 09:20

nie Ty JJ

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
23 sierpnia 2011 o 10:05

wstrząśnięty? ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
23 sierpnia 2011 o 11:41

Shaken, not stirred.

zgłoś

Wieśniak M
23 sierpnia 2011 o 12:56

Wstrząśnięty:)))

zgłoś

Withkacy
23 sierpnia 2011 o 20:03

Tak!

zgłoś

Magdala
23 sierpnia 2011 o 22:57

czytałeś wczorajszy "Przekrój" !!!!!!!! :)))))

zgłoś

LadyC
23 sierpnia 2011 o 23:01

I'm shaken. (not stirred)

zgłoś

Stefanowicz
23 sierpnia 2011 o 23:11

Obrazowe a w zasadzie wonne, z mocną pointą. "a ja bym się posilał czystością myśli w całym tym brudzie" - oj poeto, poeto. Raczej już byś się nie posilał. ;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się