13 stycznia 2016
13 stycznia 2016, środa ( łagodnie )
gdy tak patrzysz
zapadam się w bezmiar
przeplatam i odbijam
gubię w nazwach
gładząc usuwasz nierówności
pogniecione kawałki nas
mimowolnie łaszę się i ocieram
ciepło przyciąga
zamykam oczy
czuję jak bardzo stwardniałam
wymówką schematy
na nowo nadaj kształt spękanej twarzy
bo brakowało mi tej niewoli
17 listopada 2024
pieklo czyli parzyYaro
17 listopada 2024
Moje szczęście poszłoMarek Gajowniczek
17 listopada 2024
1711wiesiek
16 listopada 2024
listopadowe zakochaniesam53
16 listopada 2024
na wiekiYaro
16 listopada 2024
1611wiesiek
16 listopada 2024
Brzoskwiniowevioletta
16 listopada 2024
Katastroficzny dramat...dobrosław77
15 listopada 2024
Bez zapowiedzisam53
15 listopada 2024
1511wiesiek