spadają mimo rozżalenia drzew
wzdychają wystraszone
cisną się i radzą
by po chwili polecieć
z zapachem grzybobrania i pieczonego
kocham kolory
zbieram jeden za drugim
i znowu rozkochuje jesień
powiesz nic nowego
sroki plotkują w koronie
właściwie październik
wszystko rozrzuca w nieładzie
tracę pewność
codziennie na twoich policzkach maluje słońce
lecz szybko chowa się w rzęsach
przytulam bezpańskie żółcie i czerwienie
tak łatwo zapomnieć o radości
kiedy wszystko jedno
kto ponosi odpowiedzialność za ten balagan..
zgłoś
Pewnie służby porządkowe ;))
zgłoś
przytulam też :))
zgłoś
Dziękuję :))
zgłoś
nawet piorko masz w jesiennych kolorach:))))))pozdrawiam kolorowo:)
zgłoś
Rzeczywiście :)) Pozdrawiam cieplutko :))
zgłoś
zzamiast jesień zroiłbym choćby " mnie w sobie" ale i tak na plusiczek heehhhhh
zgłoś
Dziękuję za odwiedzinki :))
zgłoś
hm ...większy plusiczek ;)))
zgłoś
Oj bo zaraz z plusa zrobisz krzyż he he
zgłoś
aaa bo ten no zaraz to taki wiekszy zarazek ?? heheh
zgłoś
Jesienią to tylko zarazki, a plus to na opakowaniu tabletek heh
zgłoś
nie tylko ;)))
zgłoś
Straszysz czy obiecujesz ;P
zgłoś
a gdzieżbym śmiał hehehhh
zgłoś
rozkochuję jesień...ładnie:)
zgłoś
:))
zgłoś
"grzybobrania i pieczonego" rzeczownik i przymiotnik - może 2 rzeczowniki (pieczystego?) pozdrawiam :)
zgłoś
W domyśle zostawiłam ziemniaka, ale i zapach karczku z grila za mną chodzi, Ech, że też zakradła się jesień bez oznak babiego lata. Pozdrawiam :))
zgłoś
Powzdychałam z Tobą :))) Pozdrawiam cieplutko, wbrew pogodzie :)
zgłoś
Miło mi :)) Dziękuję :))
zgłoś
wracam i za każdym razem znajduję coś nowego :)
zgłoś
Ciekawa jestem co znalazłaś. Mam nadzieję, że coś miłego :))
zgłoś
Lubię kolorową jesień, taką z babim latem i wiatrem wciskającym się pod jesionkę. Piękny wiersz, tylko puenta trochę smutna. No to powzdychałam sobie. Pozdrawiam ciepło.
zgłoś
... mimo wszystko starajmy się pamiętać... o radości...:)
zgłoś