|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
w burzowy dzień sierpnia
nocą
wtargnęła teściowa
z humanitarną pomocą
rozstawiła dzieci po kątach
i zwierzęta
choć imion nie mogła spamiętać
na psa- urok na wnuczkę burek
wołając
już chciałem czmychnąć jak zając
niby do pracy na zmianę
kiedy spytała życzliwie
- a kiedy tu było sprzątane?
i dalej wydawać rozkazy
uprzątnąć zastawę i wazy!
sztućce wytrzeć do sucha!
podłogę umyć by na niej
nie śmiała przysiąść ni mucha!
okna umyć! a śmieci ...-
i dalej wywalać jak leci
ubrania z mojej szuflady
- posegregować!
i w szafie więcej ogłady!
co mówiac świecąc przykładem
dalej wprowadzać ład
na wnętrza komód i szafek
natenczas strach blady padł
wstydliwie jęknęły wieszaki
teściowa dla niepoznaki
gładzi regału front
- a wszystkie te duperszwance
radzę wam zabrać stąd
najlepiej od razu no już!
wszystkie te bibeloty
tylko zbierają kurz!
a przeciez to chyba wiecie
jak delikatne są dzieci
a potem biegnie do sieni
jak bila w kwiecistej czerwieni
z impetem pod ostrym kątem
gasząc światła bo przecież
oszczędzać się trzeba z prądem!
na koniec zasiadła w fotelu
uffff...
i nie wypuszczając steru
wskazuje palcem na siatki
- a tu macie dzieci...od matki
prezenty!
pies zdaje się być wniebowzięty
merda zawzięcie ogonem
ja gubię oczy ze wstydu
błądząc w przeciwną stronę
wnuki zwiesiły głowę
żona dziękuję z pokorą
sunąc noga za nogą
ku łaski tak pełnych worom
zginając u celu kolana
- no pospiesz żesz się kochana!
i pokaż je wszystkim miła!
macie szczęście że jestem!
jak ja za wami tęskniłam!
na dywan lądują dary
kasza jęczmienna do pary
z gryczaną a także sól mąka ryż
ach! bym zapomniał a przecież
słoik konfitur był tyż
namiot chiński z biedronki
śpiwór serwetka z koronki
kasza któraśtamnasta
i wreszcie
trzy wałki do ciasta!
dlatego mój drogi sąsiedzie
przekimaj mnie ... proszę do czasu
aż mamusia nieco wyjedzie
poor Wieś..
zgłoś
yes:)))
zgłoś
aż się Wies salwował ucieczką na łono Trumla, podziękowania dla Teściowej, he he:)
zgłoś
hehe:)))- to metafora. Moja jest "doranyprzyłóż":)))- i to bez wałka:))))
zgłoś
tak sądziłam, ależ ona ma charakter wolodyjski:)
zgłoś
:))))- a wszak i dziś niektórym nie brak ułańskiej fantazji na dzikich polach;))))
zgłoś
ale takiego Żyrinowskiego, to chiba tylko kolega Rasputin fantazją przyćmiewa..
zgłoś
dla niego przygotujemy nie dzikie a psie pola:)))
zgłoś
dla głowy ochłodzenia, czytam z raz dziennie Do prostego człowieka, Julka Tuwima, przypominam sobie obrzydliwości wspomnień wojennych, ale wciąż drży we mnie gdzieś ta myśl, że "żeby zło się panoszyło wystarczy, że dobrzy ludzie nie reagują" i to z dużym uproszczeniem, bo nie bij zabij złego R. przez dobrego U. P. Ł. L. E. Mam na bieżąco informacje od Ukraińców, to co się tam dzieje nie przechodzi pojęcia, pojęcie o tym co tam się dzieje to my mamy, zgroza idzie, jak się patrzy na to bezradne przyglądanie się, no po prostu sama nie wiem co z tym robić, wiem, że jak podjadą pod Kijów, to wezmą za łeb mojego znajomego Ukraińca, który tu się z Polką ożenił, ma dwoje dzieci i trzecie w drodze. I chyba pojadę z nim, wezmę proc.
zgłoś
a we mnie narasta niepokój że sami Ukraińcy nie są zainteresowani do końca swoim państwem( piszę o większości) Oczywiście jest mnóstwo patriotów gotowych do poświęceń, ale to jakby margines . Biena postawa społeczeństwa deprymuje:(
zgłoś
mają specyficzne podejście, bardziej się obawiam, że jak się w końcu poruszą, to będzie rzeź, oni są szkoleni wojskowo inaczej niż my, to znaczy - są szkoleni
zgłoś
Są takie chwile kiedy kobiety powinny wziąć sprawy w swoje ręce. A gdyby tak pojechały tam bez broni, mielibyśmy jasność co do intencji Rosji...
zgłoś
Wiesiu, no jeśli Głogów potrzebny...
zgłoś
i Wiesiu nie martw się,Grom jeszcze kompletnie nie upadł i mamy całkiem spore grono pospolitego ruszenia tzw. kiboli:) gdyby potrzebna była demonstracja siły obronnej na granicy, żeby się put-in owie przestało chcieć wsadzać palce w sąsiedzkie drzwi:)
zgłoś
t trzy wałki do ciasta brzmią groźnie :)))
zgłoś
baaardzooo:))))))))
zgłoś
ojjj będziesz tera sprzatał po trzykroć heheh
zgłoś
buk mi świadkiem;)))
zgłoś
co ta Twoja teściówka Wiesiu..., kasza, mąka, sól, cukier - to się kupowało w staniu wojennym i parę lat potem...i w kolejce się stało..., dziś kupuje się migdały żeby dzieci rozum miały :))
zgłoś
przecie wojna za miedzą..
zgłoś
Tak doremi, moja teściowa to cudna kobita:))
zgłoś
no tak, zapobiegliwa :)
zgłoś
Jeślinko to smutne ;(
zgłoś
chwilowa chmurka realizmu
zgłoś
niestety
zgłoś
teściowa dla niepoznaki gładzi regału front - a wszystkie te duperszwance radzę wam zabrać stąd .......... ;)
zgłoś
:)))- Oj masz Ty teściową:)))))
zgłoś
duperszwance, nie znałam tego określenia :)
zgłoś
znam je od dziecka doremi:)))- już nawet wrosło we mnie i wydaje mi się tak powszednie jak chleb:))))
zgłoś
no tak...wałki mogą się przydać :)
zgłoś
:))- bez wałków chleba nie będzie Haniu:))- dziękuję i serdeczności ślę:)))
zgłoś
:)
zgłoś
lit.'błądząc' / Timeo Danaos et dona ferentes //;)
zgłoś
:))- dzięki Apisie:))
zgłoś
a to 'ć' to z przekory?//;)
zgłoś
:)))hehe:)))- ze ślepoty. Poprawiam bez okularów q..mac;)))
zgłoś
kto nie ma teściowej - nie uwierzy, dzięki, że mogłam się wyszczerzyć :)))
zgłoś
a proszę proszę ja już po wałkowym zbytku / wyszczerzam się pełen ubytków;))))
zgłoś
....Moim balkonem z begoniami - zwisającymi do ziemi, kolorowo pomieszanymi, - no bajka - teściowa zanim się przywitała, trochę czasu spędziła na tym balkonie, po czym wyszła i powiedziała: "Popieliłam, dzieci, przecież te kwiaty już się dusiły...." No i całe szczęście! Popatrzcie, kto by się spodziewał....:))))))))))))))))))))))))))))))))))
zgłoś
:))))) mamusie:))))))))
zgłoś
:))))))))och, Wieś, szczęściem żeś tutaj wszystko opowiedział/ niech strzeże się ten, co o mamusi nie wiedział ;)))
zgłoś
:))))- nie znacie dnia ani godziny/ na teściowej odwiedziny:)))
zgłoś
hahaha :))) świetne wypisz wymaluj teściowa jak z przedniego kawału ;) Mała uwaga techniczna - zadbałabym o nieco płynniejszą wersyfikację - dla wygody czytania
zgłoś
Ananke. Wesyfikacja jest czysto intuicyjna. Kiedy to soboe czytam wydaje mi się idealna. Choć pewnie masz rację:)))
zgłoś
;)
zgłoś
kopnąć w d.... Natenczasa :D buziaki, Wieś! mamusia nie pojedzie daleko... ;)
zgłoś
:)))- i Tobie buziaki:)))))
zgłoś
doskonale się czyta, i na tym bliższym planie z potężną dawką humoru i na tym dalszym - choć wobec rozwoju wydarzeń - tu już wesoło wcale nie jest. W ferworze salwowania się ucieczką przed walkiem przemknęła się literówka w "czmychnąć" Pozdrawiam, Wiesiu :))
zgłoś
Pozdrawiam i ja Aniu:))Jestem taki roztrzepany, że piszę szybciej niż myślę. Stąd literówki to u mnie istne skaranie boskie:)))- Dziękuję i pozdrawiam serdecznie:))
zgłoś