15 października 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

na lipę

lubię mroźne poranki
i szron na paznokciach
tupanie na przystanku
do ukochanej pracy
kołderkę chmur
ciężką od pozytywnych
myśli
śliskość liści na bucie
i tyłku

Slawrys
15 października 2011 o 09:17

Wiesiek kurna chata! gdzie ty pracujesz żeś się w niej zakochał :)))

zgłoś

issa
15 października 2011 o 09:22

:) Oj, credo, credo, / nielipne credo / fraszką mi jesteś / czy tęgą biedą;) Dobrego dnia.

zgłoś

Arwena
15 października 2011 o 10:53

poleciałeś przez nią czy na nią ? ;)))))) :* dobrego miłego dziś :)

zgłoś

Szel
15 października 2011 o 12:30

ojojojjjj zima za pasem...ide pomagac ciac drewno a ty Wiesniaku u wazaj na tylek:)))

zgłoś

Miladora
15 października 2011 o 13:46

Mała rzecz a cieszy? ;) Też tak można, Wu. ;) Masz szczęście - ja zazwyczaj klęłam. :))) Buźka. :)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 października 2011 o 15:59

dałabym "pupie" ;)

zgłoś

Bazyliszek
15 października 2011 o 16:19

caly Wiesniaczek:)))

zgłoś

X
15 października 2011 o 16:46

szron na paznokciach!..kurcze, lubie tak :)

zgłoś

Wieśniak M
16 października 2011 o 21:01

wszystkim pięknie dziękuję za obecność pod wierszem:))))))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 października 2011 o 21:03

Hihi - aparacik z Ciebie:) Jak ja tak lubię:)

zgłoś

Wieśniak M
16 października 2011 o 21:04

:)))))Droga An- dzięki:))

zgłoś

Bogna Kurpiel
16 października 2011 o 21:04

Tak poważnie i dostojnie... a tu na końcu bęc!Uśmiech na twarzy gwarantowany:) Dobrego:)

zgłoś

Wieśniak M
16 października 2011 o 21:05

dobrego Dal:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się