8 września 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

piąta pięć

myśli gonią myśli plączą jedną z drugą
czarne z białymi miotają po ścianie
troszkę ciszy choćby wąską strużką
minutka drzemki po entym baranie

żeby tak ciało zawiesić gdzieś w próżni
obolałe nogi odkręcić na chwilę
ciężki miech oddechu - a idzże do kuźni
że też noc przeklęta ma minut aż tyle

sąsiad z góry wstaje na poranną zmianę
zaskrzeczało radio "witajcie słuchacze!"
na który bok teraz no szału dostanę
wybudzone dziecko gdzieś o mleko płacze

spaćże do cholery królestwo za sen
zegar od północy coraz głośniej tyka
nie usnę do diabła teraz już to wiem
no dobra nie zasnę wstaje zatem
styka

Istar
8 września 2011 o 09:36

;) namacalny obraz W Wielki :)

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 12:45

prozaiczny;)))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 września 2011 o 10:07

Współczuję peelowi:) No ale i tak bywa:) Podoba mi się przekaz:)

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 12:46

rzadko nie sypiam, ale zdarza się:(((

zgłoś

dodatek111
8 września 2011 o 10:46

nie wierć się tak...słusznie, ok

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 12:46

:)))

zgłoś

Stefanowicz
8 września 2011 o 11:04

Aha, Wieśniaku, widzę, że nie tylko ja miałem ciężką noc ;) Mnie udało się paść około czwartej (i po czwartym kielichu gruszkówki). Może jednak czasem warto poczuwać zbyt długo, skoro to rodzi takie wiersze? Połączyłem nasze utwory, niech się pokolegują ;)

zgłoś

Stefanowicz
8 września 2011 o 11:08

Sorry, za spóźniony refleks, dopiero teraz zauważyłem, że byłeś pierwszy z odpowiedzią. Super. Pozdr. P.

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 12:49

oj tak . Drogi Stefanowiczu. Mój powstał zainspirowany Twoją"bezsennością". Miewam takie stany i bardzo ich nie lubię a w dowód solidarności przypomniałem je sobie w formie tego wiersza. Dziękuję za podpięcie i życzę choć popołudniowej drzemki:)))).pozdrawiam:)

zgłoś

Natali
8 września 2011 o 12:28

melodia, rytm i ekspresja - to bardzo przyciąga w twoich wierszach, dlatego wracam wciąz do nich :))

zgłoś

Natali
8 września 2011 o 12:30

ps. mogę poradzić Peel-owi, by nie zabierać ze sobą do łózka myśli, ani baranów :)) one podczas liczenia potrafią się gdzieś zaklinować :))

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 20:12

Myśli zostawiam, one mnie nie.;)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 września 2011 o 17:58

:))

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 18:01

oj widzę że wszyscy miewamy takie noce Kasiu:))))

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
8 września 2011 o 18:11

takie i tym podobne ;)))

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 21:55

czasem nie śpimy z bardziej sympatycznych powodów :)

zgłoś

Ania Ostrowska
8 września 2011 o 22:02

lubię Twoje wiersze, bo są bezpretensjonalne, na luzie, z mega-pozytywną energią. Gdyby nie to, że zapadł mi w pamięć Twój tekst o fali w wojsku, mogłaby wytworzyć w wyobraźni zupełnie fałszywy obraz Więśniaka M. :)))

zgłoś

Wieśniak M
8 września 2011 o 22:07

:))), Piszę różne wiersze, różną prozę, choć tę ostatnią przeniosłem do dzienników -( zapraszam). Podlegam nastrojom i to co pisze jest tego wyrazem. Dziękuję że do mnie zaglądasz :)))

zgłoś

hossa
8 września 2011 o 22:21

fajnie:) zgrabnie, lekko i bez wysiłku;)

zgłoś

Wieśniak M
9 września 2011 o 20:28

:))))

zgłoś

Bazyliszek
9 września 2011 o 18:44

znam ten bol Wiesniaczku i mam chyba ze 100 bokow:)))))))

zgłoś

Wieśniak M
9 września 2011 o 20:27

a człowiek rozgląda się za niebolącym 101;))).dzięki Bazyliszku:)))

zgłoś

Janusz Opyrchał
23 listopada 2011 o 17:58

No, W M, Twoja noc zdecydowanie dłuższa :)

zgłoś

Wieśniak M
23 listopada 2011 o 19:38

niestety, ale za to wcześnie wstaję:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się