28 lipca 2011

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

kulochwyt

przychodzą taśmowo
idealną bielą osłaniając pustkę
doskonała geometria
nie lubi opadów
prężą się więc w słońcu
przez swoje pięć minut
dopóki ich nie namierzą
odchodzą wypaleni
czasem całkiem obok
dostosowują swoje krzywdy
do wzorca

nie miewam migren
nikt mnie nie ocenia

za każdego dostaję
po ryju

Marzena Przekwas-Siemiątkowska
28 lipca 2011 o 16:44

Powiedzieć - tylko co? Chyba muszę przestać pisać i nauczyć się mówić........

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 18:20

To też rozmowa, ale nie można zapominać dźwięków:)

zgłoś

Miladora
28 lipca 2011 o 17:09

No to mi dałeś do myślenia, Wu. :) Muszę się jeszcze poprzegryzać przez ten obraz... Na razie zostawiam literówkę "wiec". ;) Dobrego... :)

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 18:22

Dzięki już poprawiam. Dzje do myślenia.....hmmmm. Tego chciałem. Dziękuję Miladoro:)))

zgłoś

Miladora
28 lipca 2011 o 18:42

Wu, zmyliłeś mnie przez tę idealną biel. :))) Ani kaczki, ani dzikie gęsi nie są białe. Najwyżej białawe od spodu. Łabędzie? Na nie się nie poluje. Złam chyba lekko ten kolor. ;)))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:25

idealna biel jest aktualna.To kaczki są dygresją. Szelmuś Żartowniczek:)))

zgłoś

Szel
28 lipca 2011 o 17:39

heheh Wiesniaku...przechwycilam kaczke:)))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 18:23

jesteś szybka i oko masz wyborowe:)))))

zgłoś

Szel
28 lipca 2011 o 18:55

rzutka:)))))

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 19:01

to Ci zagadka :) Któryś raz już tu zaglądam w nadziei, że mnie olśni zrozumienie - i wciąż kicha :( Ale w końcu ktoś chyba się sypnie?

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:26

Aniu to prosty tekst, no proszę !;)))

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 20:27

aha, mów mi tak, to mnie zdołujesz do cna :(

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:30

wyjdz od dosłowności i zobacz to w szerszym kontekście:)

zgłoś

gabrysia cabaj
28 lipca 2011 o 20:29

od wczoraj czytam i nic mi do łba nie przychodzi, o czym to???:))))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:40

Ale ten wiersz ma tylko parę godzin:)))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:42

Masz Gabrysiu wiadomość na poczcie:)

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:38

też niczego nie widzę jak Anka. Aniu, spoko, nie wchodzimy w konwencję. to nie powód do doła, raczej do rechotu. buziak! poetycko - w porzo.

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:40

Hmmm.....odlatuję?;))))

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 20:43

okropnie lubię rozumieć :( znasz mnie przecież od tej strony, Magda :) nie raz Ci dałam w kość

zgłoś

Miladora
28 lipca 2011 o 20:39

Ja miałam swoją cichą koncepcję od początku - ale to można naprawdę różnie czytać. W każdym razie mój odbiór zmierzał do ludzi i pewnych sytuacji życiowych. Pięć minut sławy... biel osłaniająca pustkę, wypalenie... wzorzec krzywd - typowy. ;) Dobrze, że nie miewasz migren, Wu. ;)

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:41

też ciepło :))).

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:43

teoria względności! :))))))))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:46

w tym przypadku bezwzględności:). Poczuj się jak kulochwyt to zrozumiesz;)

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 20:52

ale puenta???!!!

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:53

co z nią?

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 20:57

nie pasuje mi do żadnego wariantu, który wymyśliłam :(no nic, poddaje się, taki prztyczek w nos dobrze mi zrobi na przemądrzałość :) idę na kolację :))) ale udało Ci się nas zaintrygować, gratulacje :)

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:46

Aniu! do śmierci nie zrozumiem zadań o pociągach! i żyję! więcej powiem: "to się do prasy nadało" :)))))) :* luzik!

zgłoś

Ania Ostrowska
28 lipca 2011 o 20:50

Twoje zadania o pociągach wejdą kiedyś do kanonu lektur szkolnych, zobaczysz :))))

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:52

zaczyna być intrygujące. Gdzie można zapoznać się z tym zadaniem?:)

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:47

jeśli tak się czuje debil, to wszytko jasne :D

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:50

Chyba się poddam i zostanę jeszcze jednym autorem niezrozumiałych wierszy zagubionym we własnej chorej imaginacji;)

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:52

im bardziej nagi tym bardziej poeta :*

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:54

Był więc poetą nagim aż do kości ;)

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:54

z tym zadaniem można zapoznać się w moim tomiku opowiadań.

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 20:58

a z tomikiem można zapoznać się....?:))

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 20:57

Nagi poeta piszący na biało. to ostatnia próba. :D

zgłoś

Wieśniak M
28 lipca 2011 o 21:02

Nagi poeta piszący na biało w swej ostatniej próbie zamarł nad kartką i w nosie dłubie jakby chciał do wnetrza udrożnić kanały a póki co siedzi dłubie w nosie ma banały ;)))

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 21:00

"o 23 w Warszawie... na kawie...." ;)

zgłoś

Wieśniak M
1 stycznia 2012 o 20:34

:))))

zgłoś

Magdala
28 lipca 2011 o 21:14

zadymiłam białą mgłą nad lotniskiem, znikam, bo zadyma się zaczyna :))))))))

zgłoś

Wieśniak M
1 stycznia 2012 o 20:34

trafnie:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się