|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
I ja w tym wszystkim poza horyzontem
Serwuję zeszłoroczne świerszcze
Trzewiki na brzegu rzeki
A ja siedzę w tej samej wodzie
Rzeka nie ponosi odpowiedzialności
Noc zakryje teatrzyk
I goście odejdą rozczarowani
Empatia zarazi suflera
rzece niczego nie żal...:(
zgłoś
Wchodzimy i wychodzimy z nie ze swoim smutkiem
zgłoś
No tak, rzeka nie ponosi odpowiedzialności..Płynie swoim nurtem:)
zgłoś
"i ja/a ja" brzmi niezręcznie. z "a ja" można bezinwazyjnie zrezygnować." i ja" z"i goście" sobie melodyjnie zakoresponduje, jako zabieg zamierzony i wszystko cacy zagra. a jak nie skorzystasz i tak wybrzmiewa całkiem nieźle :)
zgłoś
przykro mi W
zgłoś
Rzeka nie ponosi odpowiedzialności ... że powtórzę.
zgłoś
świetne są /zeszłoroczne świerszcze/, w ogóle całość na TAK!
zgłoś
O! są i "trzewiki na brzegu rzeki" :) - a może inny wędrowiec ucieszy się ze znaleziska i czeka je całkiem nowe coś? Zasiane nie ginie. Pozdrawiam
zgłoś
No to posiedzę trochę z Tobą, Wu. W dwójkę raźniej. I może jakieś nowe świerszcze się wyklują...? ;) Wtedy podpowiem, zarażona empatią - carpe diem. ;) Dobrego dnia. :)
zgłoś
Wszystkim wam serdecznie dziękuję za komentarze i obecność pod wierszem. Jest niedoskonały ale tak pełen emocji że boję się go ruszyć. Dziękuję :))))
zgłoś
nie ruszaj. zazdroszczę tej empatii suflerowi ;D
zgłoś