29 października 2014

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

w ramach dialogu

przygasła z ostatnim papierosem rozmowa
jeszcze wino wylewa żale
jak by nie było tyle lat
 
wstałem
 
podałem dłoń na zgodę
z grymasu dobywając uśmiech zdawkowy
zresztą z wzajemnością
mojej lustrzanej połowy

Damian Paradoks
29 października 2014 o 13:36

Charles Baudelaire nie znosił lustrzanego odbicia siebie samego. Miał prawo bo przecież wszyscy rodzą się równi według prawa od kiedyś tam ;)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:23

Niechęć do własnego wizerunku, głosu, jest dość powszechna. Współczesność daje więcej możliwości aby wyjść z siebie i stanąć obok. U mnie zależy od nastroju i pewnie nie tylko u mnie. :))

zgłoś

Jaro
30 października 2014 o 08:23

początki kultu satanistycznego były trudne:)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:36

ale dziś jesteśmy dzięki temu piekielnie obryci :)

zgłoś

alt art
29 października 2014 o 14:44

nie jestem pewien, kto w imię savoir vivre powinien pierwszy podać dłoń..

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:24

Myślę że w dobrym tonie byłoby aby zrobił to starszy. Obecnie negocjujemy tę kwestię

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:01

albo ten, który kobietą..

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 14:02

albo z większym dorobkiem

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:05

znaczy z większą furą..

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 14:06

lub z furażerką:)

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:11

kaszkietem, przecie..

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:37

w tej kwestii zdaję się na specjalistę :)

zgłoś

jeśli tylko
29 października 2014 o 14:51

bywasz w najlepszym towarzystwie :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:24

Oj tak towarzystwo bardzo wybredne:)))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
29 października 2014 o 15:13

na rozterki serca i głowy / najlepszy uśmiech zdawkowy :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:26

Taki ni wpiął ni wypiął, wieloznaczny grymas- wszystkim się zdawało że jest, a go ni ma;)))- dzięki bosonóżko :))

zgłoś

Ewa
29 października 2014 o 16:30

tu część zdawkowego, tam druga.. zdać by się mogło, że cały uśmiech widać :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:27

:))) wystarczy zlepić połówki:))

zgłoś

Aśćka
29 października 2014 o 17:27

któż Cię lepiej nie rozumie niż on, to czasem przerażające i skłania ku ucieczkom, z motywem wiecznego powrotu:)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:49

Rozumie?- raczej komentuje. Jest milczącym cenzorem gotowy przyciąć zgryźliwą uwagę na swój/mój temat:))

zgłoś

Aśćka
30 października 2014 o 08:14

cenny kumpel:) nie ma to jak trzeźwość sądów:) zgryźliwość odwrócona jak skarpetka daje wynik, który należy dodać do zgryźliwości i dostrzec wspólny mianownik - zazwyczaj okazuje się trafnym obrazem realiów a nie "łiszful finking" pozdrawiam Obu peelów:)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:35

obaj niemal w tej samej chwili uśmiechnęliśmy się wdzięcznie:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
29 października 2014 o 18:52

Dogadać się z samym sobą to dopiero sztuka aby uśmiech był od ucha do ucha:) Dobrego Wielki W:)))

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 07:49

to konieczność droga Dalciu:)) - dziękuję :)

zgłoś

Jerzy Woliński
29 października 2014 o 20:38

bywa, że od lustra nie można się ustrzec :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 08:02

i bywa że się oderwać nie można :))

zgłoś

Jaga
29 października 2014 o 22:57

pogodziłeś się ze sobą, czas nas uczy pogody ;)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 08:03

dawno się już pogodziłem teraz tylko jestem wobec siebie szczery ;))

zgłoś

Jaga
5 listopada 2014 o 21:33

szczerość i pogoda/ tylko zdrowia doda ;)))

zgłoś

Jaro
30 października 2014 o 08:05

to tak ?... z umiejętności picia do lustra - harcerze nie znają takiej sprawności :) na zegarze widzę ósma, miło mi u Ciebie gościć:)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 08:06

A witaj Jaro :))- Picie do lustra jest przywilejem wieku ;)))

zgłoś

Jaro
30 października 2014 o 08:22

zatraca się człowiek sobie na przekór :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 13:58

ale zawsze może sobie spojrzeć w oczy :))

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:03

o ile ktoś może próbowac mniem rozumieć to ino osoba z lustra :))

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 14:04

mimo że czasem brzydsza ode mnie - bardziej tłusta;)))

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:08

dziwne, bo ta z mojego lustra grzeszy tęsknotą za mądrością w oczach..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:12

Wieśku o to to, choć u mnie bardzi stara jakaś :) alt zrozumienie osoby, a mądrość to dwie bardzo odległe gwiazdy, więc moja osoba z lustra też bardzo za tym tęskni, a w zasadzie marzy :) bo tęsknota oznacza, że się kiedyś z czymś miało styczność, a teraz brak, a u mnie nie było owej styczności

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:14

muszem to sobie rozrysować, coby poanalizować..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:15

słusznie, tylko koniecznie zaprezentuj nam potem to rozrysowanie :)

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:17

a czy to salon odrzuconych..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:18

nie, to salon urzeczonych

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:20

szkoda, bo bym siem czuł jak manet..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:22

no, szkoda, ale do salonu odrzuconych przyjmujemy dopiero po obglądnięciu, a wstępnie trafiają do salonu urzeczonych - jeszcze masz szanse :)

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:27

ile razy można dostać ostatnia szansę..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:28

o, wielokrotnie, wszystko zależy od dawcy :) paradoksy są ulubioną grą wszechświata

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:31

głowembymdał, że nim marienbad..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:33

marienbad - to odpoczynek po grze lub w przerwie

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:37

czy Ci nie jesteś hazardzistkom..

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 14:38

w pewnym sensie jestem :) życie to hazard :)

zgłoś

alt art
30 października 2014 o 14:39

czytałem, że snem..

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:39

deRudko, im się dłużej przyglądam tym odbicie bardziej posunięte:)

zgłoś

deRuda
30 października 2014 o 19:42

no właśnie, to zupełnie jak u mnie, dziwne, bardzo dziwne... to może kwestia starzenia się lustra czy jakoś tak :)

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:49

w szkole obiło mi sie o uszy coś tam o zmęczeniu materiału, alem się natenczas nie przykładał - do lustra:))

zgłoś

turkus
30 października 2014 o 19:42

Wieś nie ściemniaj - Twoje odbicie zatrzyma niejedną w zachwycie :)))

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2014 o 19:48

hehe a i owszem, lecz zachwyt ten mija/ gdy stwierdzą że cos za często mi nieco odbija:))))

zgłoś

xyz
31 października 2014 o 09:27

egzystencjalny kapeć w gębie formuje wyrazy na twarzy lustrzane ;)

zgłoś

Wieśniak M
3 listopada 2014 o 07:42

hahaha:))) mam wrodzony inteligentny wyraz twarzy kiedy nie mam nic mądrego do powiedzenia:))))

zgłoś

zuzanna809
2 listopada 2014 o 17:26

.. w inteligentnym towarzystwie zawsze można dojść do consensusu...:)))

zgłoś

Wieśniak M
3 listopada 2014 o 07:46

a nawet posiedzieć w tym stanie:)))

zgłoś

Ania Ostrowska
2 listopada 2014 o 19:19

pewne przynajmniej, że w takim towarzystwie nudzić się nie sposób :)

zgłoś

Wieśniak M
3 listopada 2014 o 07:46

i to szansa by poprawić co nieco w wyglądzie:))

zgłoś

ApisTaur
4 listopada 2014 o 15:40

siebie surowiej człowiek gani / bardziej niż żeśmy postrzegani //

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się