22 października 2014

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

kampania jesienna

zamyszkały stadnie
gdzie popadnie znaczy się po kątach
budząc sprzeciw nocnym drapaniem
małe dranie-gryzonie
pielgrzymka myśli po ogonie do dziur i przemysich skrywań
kotem się bywa
eksterminatorem
zwykle nie w porę
czytam instrukcję granulatu
oganiając się przed refleksją
a co bym powiedział gdyby sypnęli go  bratu
w miejscu stałego pobytu?
obławę grubymi nićmi szytą
kończę w mysim seraju gdzie pośrodku chaty
popyskując  radośnie malują człowieka

na ... popiel-aty?

Hania
22 października 2014 o 10:27

Myszonku szepczet Mysz: Ty wsio szurszysz, nie spisz! Myszonek szepczet Myszy - szurszat ja budu tiszej..:)

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:02

myszki szumią i szeleszczą długą zimę widać wieszcząc:))

zgłoś

alt art
22 października 2014 o 10:40

uważaj; grasujom niedźzwierze..

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 11:20

mam granulat i nie zawaham się użyć :)

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 21:00

w oko? ;)

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 11:22

żadnych granulatów, uprasza się używac żywołapek, są nie drogi i dobrze działające :)))

zgłoś

martini
22 października 2014 o 16:21

a gdzie można takie żywołapki dostać, deruda? co prawda tym razem już dawno po ptokach (znaczy myszach), ale dobrze by było mieć w razie co:)

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 18:26

martini a chociażby tu http://decortrend.pl/pl/p/PULAPKA-NA-MYSZY-czarna-ZYWO-LAPKA-LAPKA-KIELCE/2991 ale jeśli wpiszesz hasło żywołapka to pojawi się całkiem sporo ofert :)

zgłoś

martini
22 października 2014 o 18:59

:)

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:05

żywołapki powiadasz?- a sprawdzę, co by nakręcić spiralę zbrojeń:)))

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 20:15

bierzesz w jasyr, ale potem ogłaszasz amnestię i wypuszczasz :))

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 21:00

u sąsiada :))

zgłoś

Aśćka
22 października 2014 o 18:10

nie wiem co z popoiołem, ja tu same diamenty widzę:)

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:05

ale za to z Popiela niewiele zostało ;)))

zgłoś

pociąg
22 października 2014 o 19:06

długa zima prze nami i sroga/ skoro myszka wychodzi spod stoga/ :)

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:07

oj żeby to jedna myszka była/ gdyby się nie wyrodziła w smoka o głowach dziesięciu bez mała/ to niechby sobie z nami mieszkała :))

zgłoś

pociąg
22 października 2014 o 19:11

do zimy jeszcze jeden krok/ wychodzi naprzeciw popielaty smok/ grasuje ten potwór gdzie tylko się da/ i robi zapasy może coś nam da? :)

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:23

da nam oj da, małe czarne bobki/ rozsypie je przy ścianach za szafą na schodki/ zachęcając by w domku także chodzić w butach/ od bobka do bobka dając znak że i tutaj i tutaj :)))

zgłoś

pociąg
22 października 2014 o 19:39

:))) świetnie :)

zgłoś

deRuda
22 października 2014 o 20:55

haha :))

zgłoś

Bogna Kurpiel
22 października 2014 o 19:20

Mysi król gdzieś grasuje i Wielkiego W testuje:))) Jak zwykle sympatycznie u Ciebie:)))

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:27

Oj Dalciu to raczej mysia królowa, wysyła poddanych tam gdzie żarełko schował/ i tam gdzie go nie chował ale sprawdzić trzeba/czekając aż zaśnie właściciel bo przecież już ziewał :)))

zgłoś

jeśli tylko
22 października 2014 o 21:07

jeszcze pościel sprawdzą na pół ce, czy wykrochmalona :))

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
22 października 2014 o 19:26

mała myszka ząbkami serek skrobie / nareszcie w ciepełku użyje sobie :)))

zgłoś

Wieśniak M
22 października 2014 o 19:28

mała mysia cudownie chlebem zjada/ uwielbiam myszy- lecz te u sąsiada;)))

zgłoś

gabrysia cabaj
22 października 2014 o 21:01

mój ulubiony kolor, popielaty - dzisiaj przeprosiłam wieloletnią jesienną kurtkę, że jeszcze musi mi służyć - a koloryt wiersza też mój ulubiony, o myszach:)))

zgłoś

mua
22 października 2014 o 21:14

szef kuchni nie poleca myszy po granulacie ;))

zgłoś

Jaga
23 października 2014 o 11:09

o matko, myszy na granulacie?a toż lepiej serem potraktować/ i ocalisz kurtkę na wacie/ by w tej zimie się uchować ;))) że już nie wspomnę o kotku miłym/ myszka do dziury, a Twoje siły ;)))

zgłoś

Nevly
23 października 2014 o 23:01

Wiesiu... jak zwykle tylko chylić czoła... ;))) pozdr.

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2014 o 07:43

:))

zgłoś

Emma B.
27 października 2014 o 07:40

ratatuj mi się wepchnął pod powieki

zgłoś

Wieśniak M
27 października 2014 o 07:43

Oj to niedobrze:) Trudno podjąć " równorzędną" walkę:)

zgłoś

Magdala
28 października 2014 o 14:34

hej hooo, Wiesiooo :) ładne. napisz wiersz o prusakach, karaluchach - równie empatyczny! Tara. :D

zgłoś

.
29 października 2014 o 10:33

Stworzyłeś świetny wiersz - precyzyjnie i wyraziście - i super :)

zgłoś

turkus
30 października 2014 o 20:03

na ... popiel-a ty? - a ja/ parskam co chwila śmiechem/ czytając Wieś-a w zapale/ nie pamiętam o jedzeniu i piciu/ wcale a wcale :)))

zgłoś

zuzanna809
2 listopada 2014 o 17:33

... w letnim domku na działce z myszami trzymałam sztamę. Kiedy przyjechała do mnie koleżanka, mało by nie dostała zawału! Pozdrawiam ciepło, Wiesinku.:):):)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się