|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (801) Proza (73) Dziennik (269) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (3) Handmade (24) O autorze Znajomi (94) | |
spleciony w sztuce użytkowej
za ledwie przędę
zza chińskiego boga
wiję się w kolędę
w absolutnej po kościach ciszy
ale jestem
tuż koło nosa
słyszysz?
uch! Bogu dzięki za Twoje jęki :D :*
zgłoś
:)))- Witaj Magdo:)))- dzięki:)))
zgłoś
o, masz :d jaki ekspres kosmiczny, nożesz. kości rzucone ze światła / prędkości / tak samo nadświetlną / okazać to mogą: / w głosie widok / w widoku głos - / jedno ;d najlepszego, Wieśniak :)
zgłoś
I Tobie isso najlepszego:))- i Tobie:))
zgłoś
jakbyś dłuto trzymał w dłoni:)
zgłoś
ręce już nie te :)))
zgłoś
u mnie tylko komar bzyczy:)
zgłoś
i krew szybciej krąży :)))
zgłoś
sztuka użytkowa a czy może być nie użytkiem ?
zgłoś
zagadkowe kręgi w zbożu bywają nie do strawienia :)))
zgłoś
jakby co pozna poczytać od końca jeśli się znajdzie początek :)
zgłoś
droga ta sama ;)
zgłoś
myślałem, żem w muzeum pałacowym w taipei..
zgłoś
jasne że tam...gdzie tylko zamkniemy oczy :)))
zgłoś
pogłośniłeś, pewnie usłyszą/przepleć też trochę szeptem/ działa z 'absolutną ciszą' ;))
zgłoś
...powiedziała lecąca kolo nosa...osa...:)
zgłoś
:)>:)>)
zgłoś