18 marca 2012

poezja

Wieśniak M
Wieśniak M

niedziela

wróciła z kazania
pod wieczór

głodnego
nakarmiła 
łyżką
do butów

-wstań i idź
  pies czeka

kórak
18 marca 2012 o 19:06

dobre! :)))

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 19:37

pies się cieszy:))))

zgłoś

kórak
18 marca 2012 o 19:39

najważniejsze że ktoś jest szczęśliwy. i właśnie po to jest niedziela ;))

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 19:41

nie sposób się nie zgodzić:)))

zgłoś

Magdala
18 marca 2012 o 19:56

:)) widzisz szybko szybko piszesz :)) sprawnie, n ie powiem. buziak!

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 21:06

buziaki Madziu:)))

zgłoś

piórko
18 marca 2012 o 20:23

Mój pies niestety ma podobnie zawsze w nieodpowiedniej chwili chce wyjść:)

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 21:07

:))) to tylko pies:))))

zgłoś

Bogna Kurpiel
18 marca 2012 o 21:04

Hi , hi:))))Bierzcie i jedzcie, dobre i z łyżki do butów:))) Jeno czuć malizną:))))

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 21:07

głodny spaceru z psem;))))

zgłoś

Bogna Kurpiel
18 marca 2012 o 21:09

Sprytnie:))))

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 21:23

;))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
18 marca 2012 o 21:12

Prawie się łyżką udławiłam....... ugotowałaby rosołu, ale przecież była w kościele.

zgłoś

Wieśniak M
18 marca 2012 o 21:24

;)strawa duchowa a w domu pusta lodóka;)))

zgłoś

Pietrek
19 marca 2012 o 08:04

z psem wyjść mus ;)))

zgłoś

Wieśniak M
19 marca 2012 o 09:02

:)))- pies jest.....najważniejszy;)))

zgłoś

issa
19 marca 2012 o 09:08

:D o, psie niewierny / czemuś mnie / na wiatr puścił / i jakąż wietrzysz zwierzynę / kiedy tak nosem kręcisz / chociaż w garść się wziąłem;)) dobrego, Wie Śniak

zgłoś

Wieśniak M
19 marca 2012 o 09:11

pies wiernie przy wyjściu łapa na łapie/ leży oczami muchy grube łapie/pan nie przychodzi nie przychodzi/ a czas kapie i kapie...:))- miłego isso i Tobie:))))

zgłoś

issa
19 marca 2012 o 09:13

:))

zgłoś

Wieśniak M
19 marca 2012 o 10:18

a co tam:))))))))

zgłoś

Wieśniak M
21 marca 2012 o 13:16

Musiałbym się odnosić do własnego wiersza.Zdecydowanie wolę do komentarza, bo wtedy następuje interakcja, ułatwiająca dyskusję.Weźmy zatem pani kometarz"widocznie nie zrozumiała kazania"- to już jest interpretacja daleko posunięta.Autor nie napisał czy była w kościele wogóle czy może to była tylko wymówka.A nawet jeżeli była to nie wiemy o czym było to kazanie.Zakładam więc że to nie ono jest istotne w tym tekście:))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się