2 września 2016
3 września 2016, sobota ( złudnie )
...będzie bardziej intymnie
szeptała do ucha i prosiła - wymień
dwóch trzech żołnierzy wyklętych
przepadłem ze szczętem
rzucam- rokossowski!
wyciąga wnioski
chowa dłoń do kieszeni
wzrok wznosi do nieba
upuszcza do ziemi
to jesteśmy w domu!
dalej tylko sieczka
co też ja z tą słomą?
zapalmy mówię cicho i sekundy liczę
nieco się ożywia
tak! zapalmy znicze!
bohaterom! żołnierzom! poległym za sprawę!
patrzę bez nadziei w bok gdzieś
na warszawe
na to miasto które
miłością platoniczną kocham nieprzytomnie
nic tu dzisiaj po mnie
wstaję chcę odchodzić
ona wstaje też
no to pójdźmy do mnie
nie ma starych wiesz?
nie wiem nie rozumiem
ale plan się ziszcza
to przez podobieństwo
do pana rotmistrza
21 stycznia 2026
Przędąc słowem
20 stycznia 2026
Jaga
20 stycznia 2026
wiesiek
20 stycznia 2026
Misiek
20 stycznia 2026
sam53
20 stycznia 2026
jeśli tylko
19 stycznia 2026
Jaga
19 stycznia 2026
tetu
19 stycznia 2026
sam53
19 stycznia 2026
sam53