17 września 2014

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

pod dobrą datą

zorza poranna zlizuje lodowce
na imieninach zofii łamią się makowcem
aborygeni wstali i drapią się w głowy
big ben przy herbatce przerywa rozmowę
w świetle księżyca rośnie grzywa lwa
herr mąż odbiera małżonkę ze spa
bogini gangi wznosi się z popiołów
yellowstone chrapie resztami  spokoju
monsunem zieleni zakrywa się ancor
heniek pokuśtykał po rentę do banku
morze kaspijskie dobywa więcej soli
 
i wy władny mirem władimirowiczu 
chcecie to wszystko spie...ć?

Hania
17 września 2014 o 08:41

właśnie...

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 09:18

witaj Haniu:)- dziękuję za współoburzenie:))

zgłoś

Hania
17 września 2014 o 10:44

zawsze raźniej współoburzać się w towarzystwie:)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:46

:))) O tak bo co to za współoburzanie w samotności:)))

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 08:52

no właśnie, Władimirze, właśnie, świat cudem od rana do nocy a ty chcesz użyć na matuszce ziemi przemocy?

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 09:18

Dane teleadresowe zmienione dla niepoznaki ;)))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 09:20

no żeś mnie uciekł Damianie:)))- dzięki za wcześniej :))

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 09:23

Tym razem musiałem poprawić bo telefon sam za mnie brednie wypisał. Ale już dodałem poniżej :)

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 09:22

ma kataraktę i nie tylko na oczach. Listę mógłbym czytać bez końca stwarzasz fajną atmosferę oczekiwania co dalej ;)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 09:25

Miłe słowa Damianie, to czasem wada takie stwarzanie nastroju, ale cholera lubię ten zabieg, choć pewnie zbyt często stosowany staje się nudny :))- Tu cieszę się że jeszcze da się czytać :))

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 10:29

lubię się dać załapać bezkrytycznie tekstowi. Przez chwilę być jak dziecko które pyta 'i co dalej'. Jest to miarą czytelności a analiza jeśli już i 'drugie' myśli to potem :). Najpierw przyjemność potem droga krzyżowa ;)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:42

Tak jak lekkość wzlotu przeplata się kamień syzyfa / jak naprzeciw procesji kolorowa manifa/ tak lubię w wierszach spotkać różne wagi/ i stąd takie liryczne że tak powiem z rosyjska- szagi:))

zgłoś

Damian Paradoks
17 września 2014 o 11:34

ojciec do dziś mawia: idźmy na szaga :). ... I zawsze się gubił ;)

zgłoś

bosonoga - Gabriela Bartnicka
17 września 2014 o 09:33

Świat jest tak uroczy, że aż chce się fiknąć, ktoś naciśnie guzik – wszystko może zniknąć :) Dobrego dnia!

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 09:59

Dobrego bosonoga:))- ja już od dawna mam na wszelki wypadek zamki błyskawiczne, bo w chwilach zwątpienia sam się bym łapał za guziki :))

zgłoś

Nevly
17 września 2014 o 10:01

heh... Wiesiu... oburzam się wraz z Tobą... a wiersz bystrzacha... ;))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:47

Dzięki Nevly:))serdeczne :)))

zgłoś

e.
17 września 2014 o 10:25

Hmmm... Nie da się, drogi Wiesiu zgrać w jednym czasie Aborygena z Big Benem, i na dodatek Pod dobra Datą... Mit obalony ! hej:)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:39

hehe:))) No tak funkcjonują w innej czasoprzestrzeni;)) A dobra data ni znaczy zawsze- dobra:)))hej e toczka :)))

zgłoś

x
17 września 2014 o 10:46

masz kabaretowe zacięcie i zgrabnie przekładasz ten dar :) pozdrawiam.

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:48

założę kiedyś tam "Kabaret Jednego Pana' - wszyscy rykną śmiechem/ gdy padnę na kolana;))- dziękuję :))

zgłoś

jeśli tylko
17 września 2014 o 10:46

tak sobie pomyślałam, ze gdyby się udało tego WW wsadzić jak dżina do buteki - to na świecie zapanowałaby abstynencja - nikt by nie ryzykował otwarcia przypadkiem własnie tej ;)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 10:50

Boję się że zbyt optymistycznie podchodzisz do tego zagadnienia choćby w oparciu o krajowe podwórko :)))

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 11:01

Rok 3224. Archeologowie dokonali fantastycznego odkrycia. W grobie WW odnaleźli zapieczętowany dzban i zaraz po odnalezieniu otworzyli go, myśląc, że znajduje się tam ziarno z czasów, gdy jeszcze siano te bez GMO. Wielkie było zdumienie naszych naukowców, gdy zamiast ziarna z dzbana wysączył się czarny dym i wchłonął się w jednego z naukowców. Profesor King Jam King od razu zaczął mówić w starorosyjskim i wydawać rozkazy. Służbom medycznym nie udało się powstrzymać profesora, który obezwładnił naukowców i służby medyczne kilkoma chwytami judo, trzema kopami z karate i jeszcze kilkoma uderzeniami z nierozpoznanych na razie sztuk walk. Wdrapał się sprytnie po kolumnadach, zeskoczył, robiąc podwójne salto i zniknął z oczu naukowców w miejskiej dżungli.

zgłoś

Nevly
17 września 2014 o 11:05

:)))... "protest Chin przyczyną rozwiązania ONZ ?"... czyli..." nasi tu byli"... to tak na marginesie... z misjisex... ;)))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:24

...Istotnym jest fakt że przed komorą grobową rzeczonego WW odkopano poliuretanową zieloną armię. Figury w pełnym rynsztunku żołnierskim z dwudziestego wieku po piłacie rozpłynęły się niemal w powietrzu chwilę po otwarciu grobowca. W ostatnich dniach zaczęły powoli gromadzić się pod platformami użyteczności publicznej

zgłoś

Nevly
17 września 2014 o 11:25

czyli klątwa ... ;)))

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 11:35

..tłumy ludzi zachowujących się w sposób dla współczesnych dziwnie i niezrozumiale. Profesor Jan Długi z Instytutu Badawczego zlokalizowanego na Biegunie Północnym podejrzewa, że to agresja - (łac. aggresio – napaść) zachowanie mające na celu spowodowanie szkody psychicznej lub fizycznej. Jest to o tyle niesamowite, że świat nauki pozbył się tej przypadłości u ludzi już 300 lat temu. W kuluarach świata nauki niektórzy próbują powiązać ten fakt z najnowszym odkryciem archeologów. Czyżby to klątwa z XXI wieku? Czy grozi nam zagłada?

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:48

A jednak Pokój!- nagłówki niedzielnego gońca planetarnego rozjaśniły różowymi piktogramami niebo w stolicach wszystkich powiatów. Na zwołanej konferencji prasowej WW wyjaśnił że pokój był i jest mu najwyższym nakazem. Giełdy poszybowały w kierunku mgławicy Magellana, co ostatni raz miało miejsce blisko trzysta lat temu w czasie "wielkiego zbijania kasy na butelkach z powietrzem"

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 11:53

w Pasie Oriona zawrzało...

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:55

...ale trudno powiązać wybuch supernowej z wydarzeniami na naszej szerokości galaktycznej ..

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 12:19

Chociaż i tutaj nie brakuje spekulacji. Wielki Mag z Uniwersytetu Trzeciego Oka twierdzi, że Stary Karzeł tak się zdenerwował, że nie wytrzymał i wybuchnął wybierając nową ścieżkę życia w nadchodzącym Nowym Porządku Świata. Potem zamilkł i nie chciał zdradzić nic więcej.

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 12:20

Może dlatego, że wystarczająco zdradza swoją żonę, ale to już z kolei spekulacje Ministerstwa do Spraw Prowadzenia Się.

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 12:29

...za to gminni wróżbici przedstawili wydarzenia z Pasa Oriona jako zapowiedź wydarzeń groźnych dla poszczególnych budżetów lokalnych. Efekt czarnej dziury zawisł nad spokojnym bytem placówek wzbogacania uranu. Niespodziewany przypływ gotówki zmaterializował się natomiast w postaci błyszczących nowością epoletów na ramieniu zielonej armii. W tym samych czasie pracownia badań genetycznych przedstawiła wyniki prac nad odtworzenie fauny sprzed tysiąca lat. Efektem było oddanie do użytku osobnika nazwanego na cześć materiału pobranego z terytorium historycznej tajgi- Nowym Ruskim. Osobnik w miarę jedzenia skwaśniałych ogórków nabrał zdolności rozrodczych już po trzech obrotach Jowisza.

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 12:51

Naukowcy z niepokojem obserwowali nerwowe rozglądanie się osobnika po sali audiencyjnej, w której zgromadzono się w celu przeanalizowania pozostałych możliwości osobnika. badań nie wykonano. Osobnik rzucił się gwałtem na prof. Ujmę Niedaleką. Wtedy zrozumiano. Same zdolności rozrodcze nie wystarczą! Potrzebna jest partnerka. I tu powstał dylemat. Skąd wziąć odpowiednią dla niego partnerkę. Sa dwie możliwości - albo jedna z obecnie żyjących, albo... żebro.

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 13:04

... wyłoniono w drodze przetargu odpowiedni materiał biologiczny dla osobnika. Wygrała pani Genowefa Z, z ośrodka adaptacji zmiennocieplnych do warunków zera bezwzględnego. Zwycięski ofertodawca zobowiązał się do stałego zabezpieczania potrzeb fizjologicznych Nowego Ruskiego. Przetarg został oprotestowany przez środowiska gejowskie..

zgłoś

nikt
17 września 2014 o 13:18

Zdecydowano się na konkurs. Wyłoniona w przetargu Genowefa Z. stanęła w szranki z przedstawicielem środowiska gejowskiego. Konkurs trwa. Osobnik od trzech tygodni siedzi na krześle i patrzy tępo raz na Genowefę raz na przedstawiciela środowisk gejowskich. Naukowcy obawiają się, że prawdopodobnie się zawiesił i konieczny będzie restart.

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 13:32

Tę wygodną placówkę zaczął wykorzystywać nieco już zapomniany WW. Przesyłając pod osłoną białych prześcieradeł , mimo sprzeciwu naukowców, obawiających się niekontrolowanego przebiegu eksperymentu, przedmiotów ńie wiadomego pochodzenia, po których osobnik poprawił się na krześle i nawet pokraśniał

zgłoś

:):):) Cóż za niegodziwość!

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:48

:)))

zgłoś

doremi
17 września 2014 o 11:37

śniła mi się dzisiaj wojna..., a tu coś na ten temat...

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:49

ekhmmm, no sny sprawdzają się ponoć na odwrót?;)

zgłoś

doremi
17 września 2014 o 11:51

bo "pod dobrą datą" :)))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 11:52

Ile zła może jeszcze ciążyć na jednej dacie?:)

zgłoś

doremi
17 września 2014 o 11:57

jeżeli wszystko się obróci do góry nogami/ uśmiech chce czy nie chce/ dogada się z nami :))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 12:15

Niech to będzie pierwszy krok człowiek i całej ludzkości/ By po nas zostało coś oprócz kości :))

zgłoś

.
17 września 2014 o 12:53

Ciągłe stawanie się („mutowanie”) w świecie bezpośrednie, bierne i bezmyślnie w sąsiedztwie przyrody ?)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 13:33

ale jako jego element stały choć zmienny, niespodziwający się nagłej katastrofy:))

zgłoś

pociąg
17 września 2014 o 13:16

:) niby śmiesznie a prawdziwie :) miło poczytać, ciekawe jak długo w myśl zakończenia... dobrego Wiesiu :)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 13:34

Dziękuję. - dobrego i Tobie Earth:)))

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 13:35

Wieśku - umiesz, po prostu umiesz napisać, żeby było i wesoło, ale nie dajmy się zwieść żarcikowi - przede wszystkim, żeby było do myślenia i za to Ci dziękuję :)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 16:07

Zbyt łaskawaś dla mnie, ale przyjmuję by zaspokoić pokłady próżności drzemiące we mnie:))))

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 16:35

przyjmuj :)) po prostu lubię ten sposób przekazywania poglądów :))

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 17:44

a tak swoją drogą, to choroby by można wyleczyc, o wodę zadbać, głód zmniejszyć, w kosmos polecieć, a oni w te strzelawki cholerka; żeby tak świerzba dostali, a pieniądze w gówno się zamieniły tym co na wojnach zarabiają

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 18:46

No tak, cholera skąd to się bierze, te kilka kretynów na niebezpiecznie odpowiedzialnych stanowiskach:(

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 18:49

dodajmy zachłannych kretynów

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 18:51

Dodajmy, choć wolałbym odjąć;)))

zgłoś

deRuda
17 września 2014 o 18:52

to odejmijmy, może zadziała ;)))

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 19:32

-WW;))

zgłoś

May
17 września 2014 o 13:56

'osobnik poprawił się na krześle i nawet pokraśniał':)

zgłoś

Wieśniak M
17 września 2014 o 18:46

:)))

zgłoś

Ewa
18 września 2014 o 16:05

Panta rhei...

zgłoś

Wieśniak M
20 września 2014 o 06:37

:)))

zgłoś

Jaga
19 września 2014 o 20:36

zapędy na mir we władanie/ a tu mir gołębiem chce latać/ niech się więc władzą nie stanie/ Putina żadna dobra data ;))

zgłoś

Wieśniak M
20 września 2014 o 06:39

dziękuję Jago:)))

zgłoś

zuzanna809
19 września 2014 o 23:05

:)))

zgłoś

Wieśniak M
20 września 2014 o 09:58

:)))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się