17 stycznia 2013

dziennik

Wieśniak M
Wieśniak M

żywot poety wyzionięty drukiem

strofa za strofą ku wielkiemu ego
idą portaliści do siebie samego
przez zachwyty  obrazy do obojętności
idą wiersz za wierszem 
wreszcie mówią dość! 
i
otwierają na oścież egoty podwoje
twierdząc ostatecznie
to dobre - bo moje
odtąd chronią przy piersiach
słów najdroższych skarby
znikając z dorobkiem
by wypuścić farbę
rozszczepiając na szpaltach
myśli na atomy
 
w wycinkach znajdzie się miejsce
na kolejny tomik

Magdala
17 stycznia 2013 o 09:10

tomik to w końcu koniec poety ;)))))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 09:27

w pewnym sensie;))- to narodziny Poety w innym wymiarze- jakby zamkniętym w sobie samym- tak mi to jakoś do głowy uderzyło:)))

zgłoś

Magdala
17 stycznia 2013 o 09:29

ale powąchać... nie wierzyłam, że to takie wrażenie :))) zapachowiec żeś? :*****

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 09:35

jestem łasy na wonie, ale w tekście to widać?:)))

zgłoś

Magdala
17 stycznia 2013 o 12:04

:PPPPPPP widać. każdy tak ma :PPPPP

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 17:48

jak ma nosa:))))

zgłoś

Jerzy Woliński
17 stycznia 2013 o 09:55

znikanie u niektórych zadziwia:))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 10:34

to często zwiastun nadciągającego tomiku:))

zgłoś

Hania
17 stycznia 2013 o 10:40

taki połeta to nie ma letko...

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 10:44

nie ma...do zawód do końca...

zgłoś

Hania
17 stycznia 2013 o 10:51

każą chmur sięgać...a to wysoko przecie...

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 14:59

i kiedy źle się postawi nogę można ...przecież

zgłoś

Hania
19 stycznia 2013 o 09:20

no właśnie...to już chyba lepiej tancerzem zostać:)

zgłoś

Wieśniak M
19 stycznia 2013 o 09:44

dopóki sił w nogach:)))

zgłoś

Hania
19 stycznia 2013 o 09:46

dopóki niebo pozwoli...

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 11:08

widzę, że nie ma lekko..

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 11:12

u nas takiego nie dowożą..

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 11:12

z makiem po pietnaście ;)

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 11:14

jakiej Wy waluty używacie, bo chiba nie złotego..

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 11:21

przepraszam, z makiem oszywiście po dwanaście :))

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 11:25

albo chociaż suchy chleb?

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 11:26

dla potomności ;))

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 11:28

tutaj chleb pachnie smakiem absolutnym..

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 12:10

tutaj też :)

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 12:11

ale tuataj taniej..

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 15:02

chleb droższy wiersza...

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 11:10

ciężka profesja :))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 15:01

:))- no za ciężka dla kaczki:)))))

zgłoś

deRuda
17 stycznia 2013 o 15:02

jakże to dla kaczki :))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:30

:)))- bo jeśli miałby w świecie szukać miłego sercu zwierzaka, to kaczka byłaby na top liście:))

zgłoś

jeśli tylko
17 stycznia 2013 o 16:33

kaczka poetycka - to brzmi! ;)

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:35

:))))- adekwatnie:))))

zgłoś

lena
17 stycznia 2013 o 11:17

całe szczęście, żem nie poetka:):)

zgłoś

alt art
17 stycznia 2013 o 11:18

nie wiadomo, co Ci jeszcze czeka; nie powiedziałaś ostatniego słowa..

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 15:00

nie wyszłaś drukiem:))))

zgłoś

sisey
17 stycznia 2013 o 15:05

Wieszjou, skąd czerpiesz pomysł? Większość z nas tak monotematycznie męczy węża, a tu proszę.

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:10

:))Ha!- inspiruje mnie życie, że tak trywialnie rzeknę:)))

zgłoś

Joha
17 stycznia 2013 o 15:17

Wiesiu, do znudzenia: Twoje słowa ratują mą duszę - dziękuję :)))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:29

Joha:)))))))- bardzo się ucieszyłem :)))- i bez znudzenia:))))

zgłoś

jeśli tylko
17 stycznia 2013 o 16:15

przygotowujesz? :))))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:16

no coś Ty?;))))

zgłoś

jeśli tylko
17 stycznia 2013 o 16:32

(tylko się nie obrażaj.. za supozycję ;))))

zgłoś

Wieśniak M
17 stycznia 2013 o 16:36

o jeśli za supozycję to jak bym mógł:)))))

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 20:19

wyzionięcie drukiem, heh, okropny jesteś Wieś;d chociaż coś w tym jest:) wyzionąć, zamknąć i odłożyć, ale to byłoby chyba za proste, hm pytam się, i co dalej ? Bo public, oklaski i tort...:)

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 07:57

mam nadzieję że nikogo nie uraził wpis/ podpisano- chytry lis:))))

zgłoś

hossa
18 stycznia 2013 o 08:00

mnie na pewno nie uraził, Lisie Witalisie :)

zgłoś

ZGODLIWY
18 stycznia 2013 o 08:01

Ja się czuję urażony ! Ale spoko to tylko mój syndrom DDA - jak mówią o kimś krytycznie, to ja od razu do siebie :)

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:02

:))- dziękuję, jak tak go teraz czytam, to odniosłem wrażenie że kto chciał mógł się poczuć :)))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:03

Mariuszu:))))- ja jak krytycznie to tylko sobie na przestrogę:)))

zgłoś

ZGODLIWY
18 stycznia 2013 o 08:18

Spoko, kto za uszami ma - się przynajmiej krzywo/kwaśno uśmiechnie. Ja tylko się zarumieniłem :P

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 23:45

oto siła słowa:))- dzięki:))

zgłoś

zuzanna809
17 stycznia 2013 o 20:43

w wydawaniu nic złego/jeśli się nie liczy/na pieniądze z tego...:)))

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 20:50

a to mnie zaskoczyłaś zuzanna:d ciekawe, czyli że pisarze, którzy nie wyobrażają sobie robienia niczego innego oprócz pisania, i chcą żyć tylko z pióra, to właściwie z czego/za co mieliby żyć, gdyby nie liczyli na pieniądze ? Na powietrzu to się długo nie uciągnie, chociaż słyszałam o ludziach, którzy oduczyli się jeść, poważnie :) miesiąc czy coś w okolicach;)

zgłoś

zuzanna809
17 stycznia 2013 o 20:59

Hosso, nie uważam, że tak powinno być, ale niestety, tylko Ci najbardziej poczytni mogą z tego wyżyć, chociaż też się żalą. A poezja? Nieliczni ją kupują, debiutant raczej nie ma co liczyć na chleb za swoją pracę. Mylę się?

zgłoś

hossa
17 stycznia 2013 o 21:04

nie wiem , nie znam się na debiutach, przynajmniej na tym rynku, odniosłam się jedynie do Twojego komentarza powyżej:)

zgłoś

LadyC
17 stycznia 2013 o 22:05

zawsze się znajdzie tylko ... tak czy inaczej itp itd :)))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:00

To była luźna myśl zamieniona na wpis, takie moje postrzeganie, nic wielkiego ani ostatecznego, kiedyś w przyszlości może napiszę sprzeczną:)))- no niemniej kto chce może się "zatrzymać" przy nim i rozważyć czy coś warta czy nie:))- pozdrawiam czytelników, a w szczególności komentatorów:)))

zgłoś

zuzanna809
18 stycznia 2013 o 18:26

wydaj, błagam Wieśku!!!

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 23:46

:))- zuzanno:)))- ściskam serdecznie- jak każdy jestem próżny:)))

zgłoś

filo
18 stycznia 2013 o 08:34

złośliwiec :D

zgłoś

Magdala
18 stycznia 2013 o 08:42

:)))) no, @ jedna :)))))))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:44

dziewczęta:))))

zgłoś

Magdala
18 stycznia 2013 o 08:46

:)))))))))) eee, poeta! :*

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:49

wciąż bez papieru:))))

zgłoś

jeśli tylko
18 stycznia 2013 o 08:52

bez papierów? ;))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:53

na krzywy nick;))

zgłoś

oczy jak pustynia
18 stycznia 2013 o 08:53

byłam już Tu, ale mnie wywaliło:-) odniosę się do powyższego, bez papieru ale jakże czytany:-))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:55

:))) a jak sobie pomyślę że mógłby się kurzyć:))))- dziękuję Oczęta- pozdrawiam ciepło:)))

zgłoś

Magdala
18 stycznia 2013 o 08:57

a szkoda, bo przy każdym odkurzaniu: DOTYKANY :PPPPP

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 08:58

lub podłożony pod krzywą wersalkę:))))

zgłoś

jeśli tylko
18 stycznia 2013 o 09:01

stukającą? ;)

zgłoś

Magdala
18 stycznia 2013 o 09:02

pas. zabałam się o "Tarę" :( dobrego dnia.

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 09:04

:))- teraz Magdo rozumiesz mój dylemat:)))- na szczęście Tara w dobrych rękach:)))

zgłoś

Jaga
18 stycznia 2013 o 17:28

Zanim, Wiesiu, na a'tomy wyzioniesz/ mniemam, że w nich cały nie utoniesz ;))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 17:32

rozpłynę się w oceanie netu:))))

zgłoś

Jaga
18 stycznia 2013 o 17:38

zawsze takie rozpłyniecie, lepsze niż utonięcie/ 'rozpłyniesz', niekoniecznie w necie/ zatracisz w niejakim 'balecie'/ potem masz jeszcze przebudzenie/ choćby na łyka tylko, tchnienie ;))

zgłoś

Wieśniak M
18 stycznia 2013 o 17:45

od tchnienia do natchnienia tylko jedno na/ - a zatem do pisania lecę jakiegoś wiersza:))- Ha!

zgłoś

Ania Ostrowska
18 stycznia 2013 o 23:48

"strofa za strofą ku wielkiemu ego/ idą portaliści do siebie samego" - dawno nie słyszałam równie zwięzłej i zarazem trafnej oceny

zgłoś

Wieśniak M
19 stycznia 2013 o 09:07

Dziękuję Aniu:)))- bardzo:)))

zgłoś

Teresa Tomys
19 stycznia 2013 o 09:03

Zawsze możemy oceniać - akie nasze prawo i każdy z nas odczyta lub nie - coś innego. I dobrze - które najlepsze nigdy nie wiadomo, bo czy o to chodzi? A tomik - myślę, że wcale niczego nie zamyka... chyba, że ktoś już dawno zamknął się na innych. Pozdr.

zgłoś

Wieśniak M
19 stycznia 2013 o 09:07

I to ostatnie trafny komentarz Tereso:))- "chyba że ktoś już dawno zamknął się na innych"- to właśnie poniekąd oceniłem jako ryzyko:))- pozdrawiam serdecznie Tereso:)))

zgłoś

Teresa Tomys
19 stycznia 2013 o 09:05

Może tylko "zamknięte kręgi" nie są dla każdego dostępne... ale cóż to wobec słowa pisanego.

zgłoś

Teresa Tomys
19 stycznia 2013 o 09:11

uśmiecham się do Ciebie i... idę malować.(dziś nie piszę - nic)

zgłoś

ApisTaur
19 stycznia 2013 o 09:51

tyle w temacie już tu napisano/ że ja skwituję słowem - ano//;)

zgłoś

jeśli tylko
19 stycznia 2013 o 11:18

wracam, poczytuję, pomyśluję.. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się