10 kwietnia 2011

poezja

Naamah
Naamah

Zegar

10.IV.2011

Codziennie zegar mych lat
będzie przyspieszał nieubłaganie.
Aż w końcu będzie
zapóźno na gości.

Będzie coraz więcej
zszarzałych i potarganych
chusteczek na stole.

Będzie coraz więcej
głuchych dzwonków do drzwi
i krzesła będą puste stały
wokół pustego stołu.

A zegar wciąż tyka i wybija
kolejne lata zamykająć
kolejno każde drzwi.

Towarzysz ze strefy Ciszy
10 kwietnia 2011 o 17:57

ale po tych co odchodza nadejdzie wiecej tych ktorych jeszcze nie ma. i chust przyniosa wiecej, zdjec narobia wiecej, za mlodu smiejac sie z pojecia "zapomnienie" a zegar niewzruszony odmierzac bedzie kursy epok... a nasze lata... coz...

zgłoś

P
10 kwietnia 2011 o 18:49

początek mi się nie podoba - motyw zegara jest obcykany aż do znudzenia - środek nawet coś się dzieje - koniec, powrót do początku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się