10.IV.2011
Codziennie zegar mych lat
będzie przyspieszał nieubłaganie.
Aż w końcu będzie
zapóźno na gości.
Będzie coraz więcej
zszarzałych i potarganych
chusteczek na stole.
Będzie coraz więcej
głuchych dzwonków do drzwi
i krzesła będą puste stały
wokół pustego stołu.
A zegar wciąż tyka i wybija
kolejne lata zamykająć
kolejno każde drzwi.
ale po tych co odchodza nadejdzie wiecej tych ktorych jeszcze nie ma. i chust przyniosa wiecej, zdjec narobia wiecej, za mlodu smiejac sie z pojecia "zapomnienie" a zegar niewzruszony odmierzac bedzie kursy epok... a nasze lata... coz...
report
początek mi się nie podoba - motyw zegara jest obcykany aż do znudzenia - środek nawet coś się dzieje - koniec, powrót do początku.
report