29 listopada 2011
Czek w euro
Stało to się przed budowy końcem.
Pokłócili się murarze o pieniądze.
Majster wielkie brał zaliczki,
innym w nos rozdzielał prztyczki
i traktował ich jak woły pracujące.
Majster Niemcem był, albo Francuzem.
Nosił zawsze czyściuteńką bluzę.
Zmieniał ciągle rękawiczki.
Nie rozliczał się z zaliczki.
Okazało się, że był łobuzem.
Pozostali byli raczej niebogaci
i liczyli, że ktoś w końcu im zapłaci.
Majster wzbudzał zaufanie.
Dzielili się z nim śniadaniem
i wierzyli, że potrafi im odpłacić.
Aż zdarzyła niebywała się afera.
Majster zaczął im w kieszeniach szperać
i nakazał by to oni mu płacili
za to, że się tu roboty nauczyli
i że on ich do tej pracy powybierał.
To każdego wkurzy człeka.
Nie chcieli już dłużej czekać.
Majstra pognali pod biuro.
Czek wypisał im w euro.
Odjechali. Tylko Polak udał Greka.
15 marca 2026
wiesiek
15 marca 2026
sam53
15 marca 2026
absynt
15 marca 2026
absynt
14 marca 2026
wiesiek
14 marca 2026
Jaga
14 marca 2026
violetta
14 marca 2026
dobrosław77
13 marca 2026
wiesiek
13 marca 2026
sam53