18 października 2011
Dzwoniłaś...
Dzwoniłaś, że chcesz wrócić, by znowu stworzyć dom.
Że już się nie chcesz uczyć, jak trzeba iść pod prąd.
Mówiłaś bym posprzątał i wszystko poukładał,
a u mnie strach po kątach kłopoty przepowiada.
Ktoś stale pięścią tłucze w zamknięte okiennice.
Sam nie wiem, czy mam zostać? Czy wyjść już na ulicę?
Światła prawie nie widać. Nadzieja uleciała.
Czy mógłbym Ci się przydać? Czy lepiej byś została?
Sam jakoś tu wytrzymam, bo wiem, że gdzieś tam jesteś.
Może, gdy minie zima, nasz stary dom przewietrzę.
Nie zapominaj, proszę i czasem uśmiech przyślij.
Z nim łatwiej troski znoszę, gdy wszyscy z domu wyszli.
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
wiesiek
22 lutego 2026
jeśli tylko
22 lutego 2026
jesienna70
22 lutego 2026
sam53
22 lutego 2026
sam53
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais