11 października 2011
Wielbłądy
Przeżyjesz o samej wodzie,
a sprzeciw zostaw gdzieś w kącie.
Maszeruj dalej jak co dzień.
Gdzieś zawsze dojdziesz wielbłądzie!
Ten garb, to cały twój zapas
i to, co cię trzyma przy życiu.
Masz czas, żebyś trochę się napasł,
i coś pozostawił w ukryciu.
Wstawaj! Karawany ruszyły.
Już czeka pustynia gorąca.
Był czas, że nabrałeś siły.
Wielbłądy nie boją się słońca.
A bez nich nikt nie wyruszy.
To one niosą dobytek,
a pod nim pokorę w duszy.
Nadzieje głeboko skryte.
Myślałeś - jestem rumakiem!
A przecież czułeś swe garby.
Wędrujesz utartym szlakiem,
lecz nie wart jesteś pogardy.
Brzemiona swoje obnoście
i idźcie - jeden za drugim.
O litość żadną nie proście.
Przed wami marsz bardzo długi.
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
wiesiek
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
ais
21 lutego 2026
Yaro
21 lutego 2026
dobrosław77
20 lutego 2026
violetta
20 lutego 2026
sam53
20 lutego 2026
Jaga
19 lutego 2026
wiesiek