5 września 2011
Borowik
Po co plaster naklejać na zwłokach,
kiedy trzeba je rozpoznawać?
Gdy je mają wystawić na pokaz,
po co dziury wypełniać, udawać?
Na policzku wlotowa, na szyi.
Oczy Marka szerokie, zdziwione.
Mieli pomóc, a zastrzelili?
Miał On Marii zapewnić ochronę.
I zadzwonił i odebrano.
Mówił - czeka i nóg swych nie czuje.
Katastrofa, lecz wylądowano!
On sam przeżyć na pewno spróbuje.
Co ma myśleć dziewczyna w Bydgoszczy?
Co eks-żona, gdy głos ten słyszała?
Ktoś się o ich milczenie zatroszczył.
Służba nakaz swój przypomniała.
Telefonu już nikt nie zobaczył.
Bliscy żądać wyjaśnień nie mogą.
Taka praca! Ktoś im wytłumaczył.
Wszystko inną odbywa się drogą.
Uleryku! O Tobie wciąż myślę
słysząc strzały nagrane w Smoleńsku.
Kto tu chory jest na umyśle?
Kto się tam chciał zachować po męsku?
Pewnie wiersz ten wzbudzi niechęci
i się długo tu nie uchowa.
Zechciej Ty tego borowika
jak najdłużej w pamięci zachować!
25 stycznia 2026
violetta
25 stycznia 2026
Przędąc słowem
25 stycznia 2026
wiesiek
25 stycznia 2026
Sorrowhead (ex Cheval)
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro