12 sierpnia 2011
List
Wojna jest od nas daleko.
Utknęła w zapadłej dziurze.
Kłopoty mamy z bezpieką.
Rozsiadła się już na dłużej.
Piszesz mi: - Żyć jakoś trzeba,
bo zawsze może być gorzej,
lecz jak tu jutra się nie bać,
gdy głodniej, chłodniej i drożej?
Spokoju nie ma od dawna.
Nadzieja jeszcze nie prysła.
Jest jeszcze w nas mądrość stadna
i stare gęby na listach.
Naprawdę skakałaś z okna,
gdy dom Twój tam podpalili?
Wiadomość przyszła okropna.
Tak bardzo nas przerazili.
W kraju, już wiesz -samobójstwa!??
A Ty tam walczysz o życie.
Pałują wszędzie pospólstwa,
więc może wkrótce wrócicie?
W najgorszych czasach - wiadomo,
najlepiej zawsze być w domu.
Prosiłem Boga o pomoc
i Ty się też za nas pomódl.
25 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
tetu
24 stycznia 2026
Arsis
24 stycznia 2026
violetta
24 stycznia 2026
Trepifajksel
24 stycznia 2026
Yaro
24 stycznia 2026
sam53
24 stycznia 2026
wiesiek
24 stycznia 2026
Bezka
24 stycznia 2026
Przędąc słowem