2 sierpnia 2011
Czekam, aż znikniesz zarazo!
Czekam, aż znikniesz zarazo,
aż zwalczy ciebie gorączka!
Raporty czytam z odrazą.
Dziś znowu krew masz na rączkach.
Nikt przecież wraku nie badał.
Zlekceważono fizykę.
Nikt puzzli tych nie układał.
Pisała kura patykiem.
Ofiary zalutowano
i pochowano w pośpiechu.
Kłamano, oszukiwano!
Brzuchy się trzęsły ze śmiechu!
Pogarda, buta, bestialstwo!
Wsio tajne i niedostępne!
I szczycić chce się łajdactwo
oceną i dokumentem.
Wysoka, partyjna norma.
Naśladownictwo Stalina!
Tak się dziś przedziwna forma
na społeczeństwo wypina!
Jest zło i dobro w człowieku.
Gorzej być wcale nie musi.
Władza zabija od wieków.
Demon nas znowu przydusił.
Ten, co języki wyrywał.
Odwracał nam taborety.
Który niewinnych skazywał
i często miał epolety.
Który wybierał tu rządy,
sam będąc zawsze nad prawem.
Podatny na obce prądy -
z mej Polski czynił zabawę.
Dziś znowu ma wszelką własność
i władzę ma absolutną.
Nie próbuj spokojnie zasnąć
pod pieczą chamską i butną!
Nasz naród wyszedł z niewoli.
Z rozbiorów, wojen i powstań.
I pewnie Bóg nie pozwoli
powiedzieć demonom: - Zostań!???
23 stycznia 2026
violetta
23 stycznia 2026
wiesiek
23 stycznia 2026
Jaga
23 stycznia 2026
ais
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
23 stycznia 2026
iuzu
22 stycznia 2026
wiesiek
21 stycznia 2026
sam53
21 stycznia 2026
violetta