18 czerwca 2011
Wygnanie z raju
Idzie naród w niewolę
krokiem równym, ochoczym.
Wizją o sutym stole
ktoś oślepił mu oczy.
Wyprowadził muzyką
złamanego flecika.
Zmamił go statystyką
i przekrętem w wynikach.
Idzie naród w niewolę -
dobrowolnie, ze śmiechem.
Idzie za swym idolem,
za mamoną i grzechem.
Zapomniane pradzieje,
porzucone ofiary -
wiatr historii rozwieje.
Skryją złości i swary.
Idzie naród leciutko.
Jego dzieci i młodzież.
Nie przyglądał się skutkom
i pogania w pochodzie
starych, którzy tyranię
dawnych lat pamiętają
i mają inne zdanie
i wciąż marsz opóźniają.
Mają umrzeć po drodze.
Nikt się o nich nie troszczy.
Są jak kula przy nodze.
Stek określeń najgorszych.
W tłum wmieszani kibole
wciąż im patrzą na usta.
Idzie naród w niewolę.
pozmieniały się gusta.
Już zawrócić nie mogą.
Za daleko już zaszli.
Kołują nad tą drogą
rozwydrzeni i straszni
pozbierani po świecie
bezlitośni handlarze.
a trzecie tysiąclecie
jest zwięczeniem ich marzeń
o ziemi obiecanej
po tym wielkim narodzie.
Przepięknej! Ukochanej! -
Przyszłym Rajskim Ogrodzie.
18 stycznia 2026
Arsis
18 stycznia 2026
Atanazy Pernat
18 stycznia 2026
violetta
18 stycznia 2026
wiesiek
18 stycznia 2026
sam53
18 stycznia 2026
smokjerzy
18 stycznia 2026
Jaga
18 stycznia 2026
smokjerzy
17 stycznia 2026
wiesiek
17 stycznia 2026
sam53