Dziś na Woronicza -
śnieg.
Na smutne oblicza -
śnieg.
Na dobry obyczaj
tego, co rozliczał -
śnieg, śnieg, śnieg.
Na okno prezesa -
śnieg.
Na krach w interesach -
śnieg.
Na było... nie było,
ale się skończyło -
śnieg, śnieg, śnieg.
Na Unii protesty -
śnieg.
Na zbyteczne gesty -
śnieg.
Na służby, na aktyw,
na grube kontrakty -
śnieg, śnieg, śnieg.
Na dziadka wspomnienia -
śnieg.
Na świat, co się zmienia -
śnieg.
Na kłopot z programem,
na chwilowy zamęt -
śnieg, śnieg, śnieg!
niech sypie niech ich zasypie ;)
zgłoś
Damianię ;)))) zadziwiasz mię ;))))
zgłoś
PS Pozytywnię ;))
zgłoś
bo to co widzę to marionetki bez poklasku a więc sobie wzajemnie klaszczą po tyłkach ;)
zgłoś