20 lutego 2011

proza

Adrian Hyrsz
Adrian Hyrsz

animacja ojca

KIEDY OJCIEC TŁUKŁ MATKĘ PRZYPOMINAŁO TO TROCHĘ ZABAWĘ. TEATR KUKIEŁKOWY. KAŻDY RUCH OJCA PIĘŚCI WYWOŁYWAŁ REAKCJĘ MATKI GŁOWY. DO MOMENTU. DO MOMENTU, AŻ W RUCHU BYŁY TYLKO JEGO PIĘŚCI. A CIAŁO MATKI ZASTYGŁO, JAK ZATRZYMANE W KADRZE . JAK NA FOTOGRAFII DO ALBUMU RODZINNEGO.

gabrysia cabaj
20 lutego 2011 o 12:57

a to bym dała w dziale Poezja

zgłoś

Toomek
20 lutego 2011 o 20:01

Na początku odstraszyło mnie to, że całość jest pisana wielkimi literami. Ale kiedy przeczytałem... miód! Cudowna forma, świetne porównania. 5/5

zgłoś

JoT Eff
22 lutego 2011 o 09:39

wstrząsające i jakże prawdziwe, brzmi jak relacja dziecka - naocznego świadka, po kilkunastu latach od zdarzenia, kiedy to, co go nie zabiło, uodporniło na histerię.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się