|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (6) Proza (11) Dziennik (2) Fotografia (10) Grafika (3)
O autorze Znajomi (8) | |
Najlepsze hamburgery robią w budkach przy stacji. Gdzie chodzimy kiedy nie mamy nic do roboty. Codziennie prawie. Przyglądamy się. Czas płynie niespiesznie. Co dwie godziny pociąg. Kiedyś jeździły częściej. Kiedyś chodził z nami jeszcze Romek Maciejewski. Dopóki nie położył się na tory. Osobowy z Wrocławia do Zielonej Góry. Głowa potoczyła się za nasyp kolejowy. Życie potoczyło się dalej. Najlepsze hamburgery robią przy stacji. Kotlet idealnie wypieczony. Z obu stron. Ogórek pomidor sałata świeże. Ser ciągnie się przez chwilę i urywa nagle.
To jest tak, jakby ktoś opowiadał coś wesołego wstydząć się, że zbiera mu się na płacz na wspomnienie o tragicznie zmarłym.
zgłoś
A tu inspiracją było opowiadanie Kim Jo "Krawat", które podsunęło mi pomysł, że można by machnąć takie miniatury, gdzie śmierć, inne wydarzenie tragiczne, minimalizuje się do jednego, beznamiętnego zdania, a rzecz, rekwizyt (np. pasek na którym denat się powiesił, krawat, itepe itede), zostają potraktowane z namaszczeniem; długi opis, stosunek emocjonalny etc. Tutaj w sumie wyszło nie do końca zgodnie z zamierzeniem, ale w głowie majaczy pomysł takiego mini zbioru, pod roboczym tytułem "We have the technology". I jak nazwa wskazuje głównym bohaterem będzie technologia. Zatem na przykład jakaś historia mega wypasionego laptopa, z wplecioną śmiercią matki, która jest mniejszą tragedią niż fakt, że bateria w laptopie padła. Ładnie ubrać w słowa i coś może z tego być.
zgłoś