30 października 2011

poezja

gabrysia cabaj
gabrysia cabaj

Umarli z wiejskiego cmentarza

Iskiereczka ognia, gałązeczka ziela...

Są. Wciśnięci w ziemię. Przybijani zielonym
gwoździem wciąż od nowa. Przecież kochamy ich
jak smutek, lęk przed wyobrażeniem jutra.

Jakże im tam, w tej zimnej sionce? Może chcieliby
wyjść, zaznać przestrzeni, przewietrzyć ubrania.
A może wina im trzeba i dużo światła, by mogli
rozprostować kości, poprawić włosy, zatańczyć.

Znowu będę tam stać przestępując z nogi
na nogę. I ciasno mi będzie w tym nagłym tłumie
z tablicami na piersiach i cyframi kutymi na czołach.
I chłodno przeważnie, i deszcz zazwyczaj pada.

Później chora jestem od wszystkich  zaraz  tego świata,
na które pomarli przede mną. A kiedyś wspinali się
każdej niedzieli na wzgórze - jak trawa, po której idę.

.

Efka
30 października 2011 o 08:36

Piękne. "Chora jestem od wszystkich zaraz tego świata..." Niedługo sama odwiedzę wiejski i miejski cmentarz i może właśnie tak się poczuję.

zgłoś

gabrysia cabaj
30 października 2011 o 08:52

wiesz, Efka - w związku z tekstem przypomniała mi się taka śpiewka z dzieciństwa: iskiereczka ognia, gałązeczka ziela, nikt się nie doczeka mojego wesela, bo moje wesele na smętarzu będzie, na moim weselu sam Pan Jezus siędzie. miłego dnia:)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
30 października 2011 o 08:40

Zamyśliłam się:) Pięknie:)

zgłoś

gabrysia cabaj
30 października 2011 o 08:53

witaj, An - miło Cię widzieć i zamyśloną, i uśmiechniętą;)

zgłoś

Istar
30 października 2011 o 08:44

tak Gabrysiu, wyprowadzasz z ciemności swoim wierszem, wprowadzasz w zadumę ale moja niechęć do cmentarzy nie mija niestety... wtedy bardziej jak zawsze wspominam wspólne chwile wszystkie bo zmarli nie lubią być wybielani, ponoć, dziadek mi to powiedział... ściskam Gab

zgłoś

gabrysia cabaj
30 października 2011 o 08:56

też mnie biorą dreszcze, Marzenko...miłego Ci i spokojnego dnia.

zgłoś

28brrr10
30 października 2011 o 09:20

lepiej bluszczowi i czterem porom roku zostawić ich świat, z czystą pamięcią zawisnąć u wzgórza

zgłoś

gabrysia cabaj
30 października 2011 o 10:20

piękny komentarz, brrr...

zgłoś

issa
30 października 2011 o 10:36

Ładne. Mnie natomiast ostrzej uzmysławia, że na cmentarzach od lat już nie czuję niczyjej obecności. Przeciwnie, tam ich bardziejniema. Nie tam, widać, są dla mnie żywi. Jeśli wierzyć, że nie pomarli, jasne. Dobrego.

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:23

issa - tam nic nie oddziela grobów od kościoła, jakby już na zawsze zostali w symbiozie.

zgłoś

Wieśniak M
30 października 2011 o 11:15

portal dziś jest już w pojutrze. Zostawiam ślad:)

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:23

widzę ślad, Wieśku, widzę:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
30 października 2011 o 11:48

Problem w tym, że niewiele z nich tam zostalo, albo i nic. Tamto miejsce dla nich i dla mnie jest zupełnie obce. Zawsze byli i są tu, ze mną.

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:26

tak, Wando - my mamy serca i umysły...

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
30 października 2011 o 12:29

Pełen życia ten wiersz, mimo wszystko. Ciekawy pomysł...:)))

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:26

kwestia wyobraźni, Małgorzato;)

zgłoś

Withkacy
30 października 2011 o 13:27

Zatrzymuje na dłużej.

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:27

Witku...

zgłoś

ezo**
30 października 2011 o 16:49

wróciłam tu. znowu. szacunek za słowa, które zostaną na dłużej.. :)

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:55

dzięki, ezo:)

zgłoś

Bazyliszek
30 października 2011 o 16:50

brawo Gabrysiu za nastroj, slicznie:))) i wiesz ja sie pocieszam, ze ich TAM nie ma, to tylko miejsce spotkan, bo oni sa wsrod nas w tym innym dla nas niewidzialnym swiecie:))))

zgłoś

gabrysia cabaj
31 października 2011 o 07:57

tylko od nas zależy, Bazyliszku, gdzie umieścimy zmarłych;)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się