W południe

u mnie jak zwykle w porządku gdyby ktoś pytał
trochę naigrawałam się ze śmierci byłam wręcz ironiczna
a ona przyjechała w samo południe i widziałam łzy
w jej oczach żal i czułość  że coś nagle się kończy

wymieniamy poglądy o człowieczych dzieciach płomieniach
świtu po których musimy się wspinać niby po krętych
schodkach do nieba ( nigdy nie wątp - każdemu się należy)

bo przecież tak czy owak żyjemy najlepiej jak można
nie wspominamy imienia boskiego że to prawie daremne

.

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 19:38

taka smutna rzeczywistość,dobre.

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 19:49

wyobraź sobie, Jerzyku W. że jesteśmy nieśmiertelni - ale by nam się przejadło, co nie?

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 19:54

myślę, że na trumlu mamy taką szansę,chyba?

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 19:56

ee tam - na trumlu, to chyba tylko chyba:)

zgłoś

Jerzy Woliński
31 maja 2011 o 20:12

ok. już to mam w wyobraźni:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
31 maja 2011 o 19:47

Zamyśliłam się:)

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 19:49

zamyśliłaś się z uśmiechem mądrości, An

zgłoś

Istar
31 maja 2011 o 19:59

poszłam do lustra i zobaczyłam, że jednak odchodzę... piękny :)

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 20:10

jakie to szczęście móc widzieć, Istar

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
31 maja 2011 o 20:18

Radość z poprawnego zapisu "naigrawać się" została zmącona byciem ironicznym niczym walka wręcz z odrobiną złośliwości. Czułość, że się kończy? Poza tym nieźle. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 22:08

tak, czułość - tak to odczułam, JJ - pozdrawiam równie serdecznie.

zgłoś

Wieśniak M
31 maja 2011 o 20:22

Bo jak oswoić śmierć ?. Wyśmiać wyszydzić, schować strach za sarkazmem, wyprzeć i liczyć że przejdzie jakoś obok. Komu nieba-temu nieba.Pracujmy nad nim na ziemi-zabierzemy je ze sobą :))))

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 22:13

myślę, że nie będzie co zabierać z sobą...W. M.

zgłoś

Jacek Sojan
31 maja 2011 o 20:38

ha! pięknie - w niedomówieniach mówisz więcej niż wskazuje na to ilość wersów - więc i mądrze! uczyć się czytelnicy - uczyć! :)! pozdrawiam J.S

zgłoś

gabrysia cabaj
31 maja 2011 o 22:14

bez przesady, Jacku Sojan, Jacku Sojanie?

zgłoś

Hampelmann
1 czerwca 2011 o 10:09

Był taki czas, kiedy śmierć była młodą dziewczyną (albo młodzieńcem, jak kto woli). Co myśmy z nią zrobili?

zgłoś

gabrysia cabaj
1 czerwca 2011 o 19:11

oswoiliśmy?

zgłoś

Jarosław Trześniewski
11 czerwca 2011 o 23:22

Bardzo.!!!

zgłoś

gabrysia cabaj
12 czerwca 2011 o 09:28

zastanawiam się, dlaczego tu bardzo, Jarku - ale dziękuję za obecność.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się