|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (317) Dziennik (100) Fotografia (24)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (62) | |
Złap za nić chęci i przekuj w działanie
Cóż to za dom, gdy w korytarzu same
domorosłe buty,
które z dnia na dzień jedynie
miejscami się zamieniają?
Więc człowiek dostał dziecko - wyszło
ze ściany,
bo tylko takie nieduże istotki mogą
przechodzić mur.
W cieniutkiej kurtce, ale mrozi u nas.
Trzeba kupić rzeczy: ciepłą odzież,
botki, małe, słodkie laczki.
Trzymać za rączkę, żeby się nie zgubiło.
A ja puściłam? Później szukałam jej
po ulicach, sklepach, na bazarze.
Moja rozpacz nie miała granic
w piersi -
ciężka, jak chmura.
Wtedy trzeba wrócić, otworzyć
szafę i w ciemno powiedzieć:
no, wyjdź już!
I dacie wiarę? jest!
Ta moja dziewczynka była ukryta
za płaszczami.
Gdyby można się nie obudzić.
.
tak, wiem, ale czekałam...widzę Cię pochyloną nad wierszem..nic więcej nie napiszę, bardzo mnie wzruszyłaś Gabrysiu..:*
zgłoś
Marzenko...
zgłoś
CUDOWNIE :))) MASZ ZMYSŁ KOBIETO :)))
zgłoś
nie krzycz tak, kajus, bo ogłuchnę:)
zgłoś
gdyby obudzić się jeszcze raz w tamtym śnie... zamyśliłam się, dziękuję
zgłoś
ale, mileno, gdyby się nie obudzić, sen trwałby ciągiem dalszym
zgłoś
dla mnie, gdyby sen trwał, miałaby 10 lat, tylko dlatego zamyślenie
zgłoś
hmm.................
zgłoś
ślicznie Gabrysiu i jakoś smutno mi się zrobiło:((nie uważam, ze to byłby plagiat, bo gdyby to już nigdy nie wolno mi napisać I love you:)))
zgłoś
to był smutny sen, Bazyliszku, ponieważ trzeba się było obudzić
zgłoś
bardzo uczuciowo Gabrysiu:))
zgłoś
nie wiem, bud, nie umiem ocenić tekstu pod względem zawartości uczuć własnych...hmm...
zgłoś
pierwszy wers tak silny że jeszcze brzmi po przeczytaniu, właściwie tak mocny że zagłusza całą tesztę/ -pozdrawiam Gabrysiu:)))
zgłoś
pierwszy wers to słowa przyjaznej duszy, Wieśku, ale łatwo mówić...
zgłoś
Właśnie tak niedawno moje ostatnie dziecko wyfrunęło z domu i zostały dorosłe buty w przedpokoju... Trafiasz w samo serce Gabrysiu...
zgłoś
wiesz, Leszku, że czasami przykro patrzeć na ten brak dziecięcych bucików - dziękuję Ci*
zgłoś
bardzo ładny wiersz
zgłoś
witam, Darku...
zgłoś
można czytać jako e-migrację, i jeszcze o tej wewnętrznej - dziecko jest takim wdzięcznym archetypem, Rzeźbo - a główna płaszczyzna, to jednak emigracja młodych, którzy w kraju nie widzieli dla siebie przyszłości - dziękuję
zgłoś
"główna płaszczyzna, to jednak emigracja młodych, którzy w kraju nie widzieli dla siebie przyszłości". Przy mnie nie działa. Byłaby w moich próbach interpretacji najmniej znaczącą z możliwych.
zgłoś
może i tak, issa, może i tak
zgłoś
no bo może i być tak, przyznasz może;)
zgłoś
tekst powstał pod wpływem snu o Amelli - ona w marcu będzie mieć cztery latka, a od września idzie do szkoły...brytyjskiej, publicznej, isso - tak od czapy koment;)
zgłoś
zero głębi nic nad czym można byłoby pogłówkować
zgłoś
pewnie nie ta główka, somebody man:)))))))))))))))
zgłoś
lubię, gdy się coś dzieje na stronie - nieczęsto bywam, bo czasem nudno jest - tylko pochwały, jakaś jedna sroka, która lata po ogrodzie dosłownie całe dnie:))
zgłoś
zgadzam się(drugi raz)
zgłoś
zatem, miłego - somebody man.
zgłoś
miłego
zgłoś
Jakiś fragment tego snu, poniekąd dotyka każdego... :) Wrażliwy, ładny wiersz :)
zgłoś
dowiedziałam się, Al, że ktoś płakał po przeczytaniu, a nigdy nie chciałam, żeby płakano ze smutku, tylko ze wzruszenia.
zgłoś
Pointa wymiata Gabrielo... Gdyby.. Bardzo!!!
zgłoś
dzięki, Jarosławie.
zgłoś