(haiq CCCLXXXII)

koliste noce
sękate ramiona dni
lewa dłoń czasu

Emma B.
19 października 2012 o 10:12

i jak rozumieć lewą dłoń czasu?

zgłoś

issa
19 października 2012 o 10:24

no trochę tropów do konceptu by się znalazło, choćby: podaje się na powitanie prawą, nie lewą, bez względu na prawo- czy leworęczność i też, niezależnie od niej, robi się "lewe interesy"; ma się do czegoś "dwie lewe ręce"; gdy włoży się kieckę na lewą stronę i w takiej wyjdzie do pracy, najprawdopodobniej nie będzie "jak zawsze", bo lewa strona to zazwyczaj podszewka, a nawet gdy jej nie ma - to i tak na co dzień lewa strona kiecki - to ta ukryta. I to nie jest wszystko, co tu można o lewej.

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:29

i mimo wszystko, gdy nawet lewa kojarzy się ze złą stroną życia, to i tak widzę to jako narodziny czasu, ten początek, jak sypanie piaskiem z lewej dłoni do prawej, gdzie z prawej piach przesypuje się przez palce jak w klepsydrze.

zgłoś

issa
19 października 2012 o 10:34

:) yhm, yhm. Jasne, że lewa nie zawsze "zła". Chyba drapieżne podszewki czy w ogóle Drapieżne Drugie Strony nie są ich jedynym gatunkiem ;) Chociaż niepokojąca jednak bywa często. Lub np. taka, jak u Miłosza, w wierszu "Sens": "- Kiedy umrę, zobaczę podszewkę świata. / Drugą stronę, za ptakiem, górą i zachodem słońca. / Wzywające odczytania prawdziwe znaczenie. / Co nie zgadzało się, będzie się zgadzało. / Co było niepojęte, będzie pojęte".

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:37

bo właśnie to te narodziny, skądś coś i my też przybywać musimy, gdzieś coś musi się zrodzić przed narodzeniem, a gdzieżby indziej jak nie właśnie tam, gdzie mówisz?

zgłoś

issa
19 października 2012 o 10:53

:) i jest też "Lewa ręka ciemności", i jest też..., i jest też..., i jest też... /głos stopniowo cichł i cichł, i cichł.../

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:54

:))))

zgłoś

pizzaboy
19 października 2012 o 10:41

Za prawdę powiadam Wam ja mańkut; Macie rację.:)))

zgłoś

issa
19 października 2012 o 10:50

hej, mańkucie:) ano, możliwe, że trochę racji w tym jest - ja z kolei od jakiegoś czasu jestem oburęczna

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:51

ja oburęczna, nie wiem która ważniejsza :D

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:51

Issa - równocześnie :D I Ty też? :)

zgłoś

issa
19 października 2012 o 10:54

heh, filo. no, masz ;d aha, aha. ja też

zgłoś

filo
19 października 2012 o 10:57

milusia niespodzianka i niezłe problemy związane z oburęcznością, nie wiem jak u Ciebie ale kierunki to plączą mi się niesamowicie i nigdy nie wiedziałam i nie wiem i wiedzieć nie będę chyba czy jestem bardziej humanistką czy ścisłowcem :D

zgłoś

issa
19 października 2012 o 12:36

wiesz, filo, fakt, czasami może się nieźle wikłać; miewam np. porządne trudności wynikające z tego, że irracjonalność nieraz wydaje mi się odmianą żelaznej logiki;d ech, no nic to, czas na mnie; wyjeżdżam na weekend przewietrzyć chaszcze mych synaps, jak może powiedziałby poeta z przerostem liryczności, który czasami niewiele różni się chyba kłopotliwością od przerostu prostaty.

zgłoś

filo
19 października 2012 o 12:39

przewietrz te swoje synapsy krzaczaste czy chaszcze synaps, jak tam wolisz Ty czy poeta, albo zwyczajnie odpocznij :) Miłego weekendu :)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 12:59

słoik odkręć a zwoje wyfruną i ulecą w przestworza, albo nie, może nie otwieraj - wszak istnieje ryzyko, że nic już nie zostanie ;)

zgłoś

rafa grabiec
19 października 2012 o 11:44

przedobre. jakbym czytał Buricza

zgłoś

alt art
19 października 2012 o 12:20

ja tam gustuję w podszewce płaszcza oriany de guermantes..

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 12:56

SUPER !!!

zgłoś

ŚWIATŁO JEST PRAWĄ RĘKĄ CIEMNOŚCI, CIEMNOŚĆ JEST L E W Ą RĘKĄ ŚWIATŁA ...

zgłoś

filo
19 października 2012 o 13:10

to przecież piszę, że narodzenie - na początku była ciemność ;)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:12

nie byłbym do końca taki pewien, może to co widzimy to właśnie ciemność ;)

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:13

http://www.youtube.com/watch?NR=1

zgłoś

filo
19 października 2012 o 13:14

na tym polega żart, a może paradoks, a może rzeczywistość logiczna, w każdym razie zależność światła i mroku i może dlatego w mroku czasem lepiej widać.

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:15

kotki, kotki ...

zgłoś

filo
19 października 2012 o 13:16

Link wysłał mnie w przestrzeń niezbadaną, gdzie wiele gwiazd, znikam na jakieś pół godzinki, chcą podatków ode mnie

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:16

link ucięło :(

zgłoś

filo
19 października 2012 o 13:17

tytuł podaj

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:17

podejmę jeszcze jedną próbę ;) http://www.youtube.com/watch?NR=1

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:18

ucina o co tu chodzi?

zgłoś

Nieokiełznany Milowy Las
19 października 2012 o 13:18

Zabili Mi Żółwia - Dzień Wagarowicza - to o świetle i mroku rzeczywistym ;)

zgłoś

filo
19 października 2012 o 13:28

i dopiero chyba wieczorkiem odsłucham :( Na razie zmykam

zgłoś

Rafał Muszer
31 sierpnia 2014 o 08:05

pytanie do czego nas to doprowadzi

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się