7 lutego 2011
poezja
mogielica
Oddech jest swietoscia W moim biegu Pod gore. Mijam sosny Deby Swierki I samego siebie. Rytm jest melodia Uslana Trzaskiem galazek I deszczem Splywajacym Po skroni… Biegne Sam Biegnie Ktos inny Bo ja jestem w bezruchu
cena biegu pod górę, a meta dla zaślepionych co sumienie własne przegonili, biegniesz! czy stoisz w miejscu! wiele tu do zastanowienia
zgłoś
dziękuję za komentarz
Paskudna wersyfikacja. Jednak kupuję zakończenie.
Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się
cena biegu pod górę, a meta dla zaślepionych co sumienie własne przegonili, biegniesz! czy stoisz w miejscu! wiele tu do zastanowienia
zgłoś
dziękuję za komentarz
zgłoś
Paskudna wersyfikacja. Jednak kupuję zakończenie.
zgłoś