Zmiana sposobu prezentacji
Rodzice zmeczeni moim chronicznym pobytem w pokoju wypelnionym rupieciami i przedewszystkim w wielkiej
trosce o moj prawidlowy rozwoj ruchowy zapisali mnie do harcerstwa. .Zrobili to za moim cichym
przyzwoleniem gdyz patetyczno-paramilitarny
styl zucha scouta wydawal mi sie czyms
odmiennym od wznoszenia coraz to nowych absurdalnych struktur z kolorowych
klockow.Dostalem mundurek z naszywkami ,niebieska huste ze spinka i kanciasta czape rogatywke z
plastikowym daszkiem.W umundurowaniu
tym spedzalem godziny wloczac sie po okolicznym parku i pod czujnym okiem druha
zastepowego wykonywalem czynnosci do ktorych czesto nalezalo odnajdywanie zaszyfrowanych wiadomosci
w ruinach zabudowan gospodarczych badz spiewanie naprzekor socjalistycznym wladzom wznioslych dziewietnastowiecznych hymnow wojenno -powstanczych . .
To
wlasnie podczas kiedy moje zaangazowanie w ideologie i zycie
zastepu siegnelo niemalze zenitu nadciagnalo jakze niespodziewanie wielkie rozczarowanie…
Na wielogodzinnych wykladach druch druzynowy
M. pouczal nas i zapewnial , iz
powinnismy wykonywac nieco wiecej “dobrych
uczynkow”,a grupa ktora niewatpliwie jest ta potrzebujaca i niezmiernie cierpi na brak
zainteresowania to osoby wiekiem
sedziwe ,ktore to ze wzgledu na swoja ulomnosc badz kalectwo (...)
--- cały tekst ---
Bylo to jedno z cieplych jesiennych popoludni w rodzinnym domu rodziny Mulas.
Przy wspolnym obiedzie w wielkim srebrnym telewizorze przewinal sie temat Matki Boskiej Fatimskiej.
Papiez z dobrotliwa mina klepal po ramieniu jakas siostrzyczke o troche mesko-kanciastym lecz jak bardzo podekscytowanym obliczu pozdrawiajac jednoczesnie tlum mechanicznym gestem. Grupa pielgrzymow klaniala sie w pas pod swieta statua bijac sie w piers a z zaparkowanych autobusow wylegaly sie sylwetki wiernych z poruszonymi twarzami.
Gdy poirytowany z lekka parsknalem ,krecac sie na stolku stara dodala rubasznie z usmiechem -bello,bello...
Widzac jej wyrazne zainteresowanie nie omieszkalem zapytac czy wierzy ona w ta tajemnice.
Odparla ze i owszem,.Trzem dziewczynkom ukazala sie gdzies w pieczarze Matka Boska mieniac sie swiatelkami i ujawniajac pewne sekrety.
Bez wielkiego namyslu odrzeklem iz tez znam paru takich do ktorych zawitala zostawiajac nawet swoje rysy twarzy na szybach okiennych I pobliskich pniakach .
Szkoda –dodalem- tylko iz dziewiedziesiat dziewiec procent owych odwiedzonych przez Madonne znajduje sie w szpitalach psychiatrycznych wlaczajac takze jej siostrzenca Stefano.
Stara zamarla z kawalkiem ostrygi w ustach…
To wlasnie sama Krolowa Niebios we wlasnej osobie nakazala ponoc opuscic mu pokoj grubo po polnocy i wraz rakieta w pokrowcu udac sie (...)
--- cały tekst ---
