Zmiana sposobu prezentacji
Morze łez
wielki horyzont i bezkres
samotność choć ludzie wokoło
bezsilnosc i masa pytan
te uczucia i ich odcienie powracają
teraz jak echo
bo widzę cierpienie przyjaciółki
kogoś komu życzę jak najlepiej
kogo kogo nie potrafilam uchronić przed bólem
przepraszam han......
Edyta Maculewicz-Staszewska
Stoję na brzegu morza
wokół panuje burza
na rozchwianym moście stoisz ty
wyciągam dłoń........
wołam
niby słyszysz niby nie
twój krzyk rozdziera moje serce
jestem i bede choc daleko
to znajde sposob by ci pomoc
tylko pozwol
pozwol mnie i innym podac dlon
chwyc ja
niech magia przyjazni uciszy sztorm
nie boj sie
jestem.....
Edyta Maculewicz -Staszewska
Kartka i długopis
natlok mysli
bezsilność i gniew
czemu świat jest tak nie sprawiedliwy
czemu milość boli
czemu tak trudno zapomniec choc czas plynie
rany na sercu zostają
choc stare co jakis czas sie otwieraja
jak wierzyc ludziom skoro kochając odchodzą
jak?
Edyta Maculewicz-Staszewska
Spotykamy różnych ludzi
tych dobrych i tych złych
czasami mylimy zwykłe koleżeństwo z przyjaźnia
to że ktoś nas słucha
udziela rad
jest życzliwy
nie oznacza przyjaźni
przyjaźń to dar na dobre i złe
to słuchanie
to wspólny śmiech i łzy
to bycie na ty
dziś wiem ze sie pomyliłam
to rozum zgubiłam wierząc
ufajac komuś kto tylko potrafi ranić...
Edyta Maculewicz-Staszewska
Bieg
tędent
już dopadnę
nie
padam
gonię za...
szczęściem lub jego złudzeniem
spokojem lub burzą
przystanią lub sztormem
ciągle i ciagle od nowa
by złapać
by mieć
co?
wszystko i nic.
Wygodna podróż
czystość i luksus
kelener i szpan
cóż za cudowny kram
długi korytarz
czyste zasłonkia
a za nich wystające
włochate nogi
wygodna podróż
kelner i szpan
hmmmm....
cudowny kram?
Odkąd pamiętam, zawsze czytałam książki. Kocham je, bo były i wciąż są moimi najlepszymi przyjaciółmi. To w nich kryłam się przed szarością dnia codziennego i poszukiwałam innego lepszego świata oraz miłości. Miłości, która jest potrzebna po to, żeby żyć i nadawać cel oraz sens naszej egzystencji. Byłam dziwaczką, samotniczką oraz nieco dziką i inną od reszty typowych nastolatek dziewczyną. Nic więc dziwnego, że mój pierwszy chłopiec pojawił się dość późno w moim życiu. W pewny grudniowy mroźny wieczór, poszłam w odwiedziny do koleżanki. Były święta, czyli czas, gdy odwiedza każdego z nas mnóstwo rodziny i kuzynów. Właśnie tak poznałam tamtego błękitnookiego przemyślanina. Pierwsza miłość, pierwszy pocałunek a odległość odległością. Po 2,5 roku listów i sporadycznych spotkań,doszedł do wniosku, że do siebie nie pasujemy. Złamane serce bardzo długo krwawiło, żywiąc nadzieję na powrót ukochanego. Niestety na próżno. Postanowiłam, że klina klinem. Zdecydowałam się pójść na miejscową potańcówkę. Tam dosłownie niczym rzep przyczepił do mnie miejscowy don juan i pajac w jednej osobie. Nie kochałam go, liczyłam, że dzięki niemu uda mi się zapomnieć o mojej wielkiej miłości. Niestety, bo wpadłam z deszczu pod rynnę. Wielka potrzeba miłości zapędziła, mnie do łóżka z owym chłoptasiem. To było jak gwałt własnej duszy. Czułam się brudna, ponieważ wiedziałam, że (...)
--- cały tekst ---
Mrok
Ciemność
Nicość która mnie pochłania.
Tonąc wyciągam ramiona go góry,
bezgłośnie wołając o ratunek,
który i tak nie nadejdzie.
Bo czy można usłyszeć kogoś
kto tak woła?
13.05.A.D.2010
Wiekowi ludzie
wieczne drzewa
ich konary sięgające nieba
korzenie tkwiące głęboko
jak historia co jest mą opoką.
dłonie kojące smutek i żal
orzeszek na pocieszenie.
tak dziadkowie uspokajali
swą młodszą latorośl
ucząc ją tym samych historii
miłości i wiary
Odchodząc w jej sercu zostali
bo dla niej byli wspaniali.
14.09.2007
Chcę zatrzymać czas,
by zegary zamilkły.
Chcę zatrzymać czas,
by nie uleciał.
Chcę zatrzymać czas,
mieć bliskich przy sobie.
Chcę zatrzymać czas,
wieczności dla Świata i siebie.
27.01.AD.2007
