Wiekowi ludzie
wieczne drzewa
ich konary sięgające nieba
korzenie tkwiące głęboko
jak historia co jest mą opoką.
dłonie kojące smutek i żal
orzeszek na pocieszenie.
tak dziadkowie uspokajali
swą młodszą latorośl
ucząc ją tym samych historii
miłości i wiary
Odchodząc w jej sercu zostali
bo dla niej byli wspaniali.
14.09.2007
Z wiersza na wiersz piszesz lepiej. Pisz więc i czasem wracaj do dawnych wierszy by je raz jeszcze opracować. Pozdrawiam serdecznie :)
zgłoś