25 czerwca 2010

poezja

Edyta Staszewska
Edyta Staszewska

***

Mrok
Ciemność
Nicość która mnie pochłania.

Tonąc wyciągam ramiona go góry,
bezgłośnie wołając  o ratunek,
który i tak nie nadejdzie.

Bo czy można usłyszeć kogoś
kto tak woła?

13.05.A.D.2010

Józef Załuski
19 listopada 2010 o 22:09

Krzycz głośniej nie tak poetycko wszak prawdziwych poetów śpieszących na ratunek coraz mniej.Swietne !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się