16 października 2011

poezja

Withkacy
Withkacy

Drzewo poznania

już dawno ktoś
posadził za mnie jabłoń
 
wiosną
gałęzie dumnie wzniósł do nieba
 
kwieciem nęcił oczy
 
pozwolił dojrzeć
ramiona obwiesić owocem
 
jesienią pochylić się ku ziemi
wiatrom do kosza zbierać
 
żołądek napełnić plonem




.

Joanna Danuta Bieleń
16 października 2011 o 20:58

Witkacy, chyba jesteś przez kogoś bardzo kuszony. Czas poznania nastał :) Ckliwy wiersz.

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:00

Kuszony powiadasz, hm... i to jeszcze jak. Dzięki Joanno za ślad. Pozdrawiam. ;)

zgłoś

Bogna Kurpiel
16 października 2011 o 21:01

A przez żołądek do serca jako cd;) Czyli znowu kuszenie;) Dobrego:)

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:02

Raczej spożytkuję dla siebie i Waszego dobra ;)

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:07

ojjj Witus, widze ze masz wielka chrapke na cudza zonke :)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:09

Wolę pić z własnej studni, jak już :)

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:10

hihi jak nie na cudza zonke, to na ich owoc masz oskome:))))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:12

musiałbym tylko zadowolić się kwieciem, a ja nie lubię prowizorki ;)

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:15

jest jeszcze jedno wyjscie, ona rzuci go dla ciebie:)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:17

Szel, skąd Ty bierzesz interpretację? Z "przyjaciółki? Twoje szczęście, że nie przyjadę.

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:18

Wyślę wiatry na Twoją wyspę :))

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:22

e tam z przyjaciolki, czy ja nie mam wlasnej glowy :P szkoda ze nie przyjedziesz, bo moze okazloby sie, ze nie mam powodu sie ciebie bac:)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:23

Tego się nie dowiesz :P

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:26

tym razem ci sie upiecze :P

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:28

się Tobie :p

zgłoś

Szel
16 października 2011 o 21:31

teraz to juz spieklam raka, koniecznie musze przywrocic ta maskotke ..:)))

zgłoś

Withkacy
18 października 2011 o 22:06

nie zapomnij, to co ugadane

zgłoś

Szel
19 października 2011 o 21:46

pamietam pamietam Wiciu, inaczej mialabym u wszystkich przerabane:))

zgłoś

Withkacy
19 października 2011 o 21:49

Trzymam za słowo.

zgłoś

Szel
19 października 2011 o 21:57

koniecznie i nie tylko, mozesz mnie jeszcze potrzymac za ...pas tez :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 października 2011 o 21:09

Skosztujesz? Bardzo głęboka myśl:) Można to czytać na różne sposoby:) Po owocach poznaję:)

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:10

Można, w tym tkwi sedno. Ja mam swój ;)

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
16 października 2011 o 21:12

Wiem i nie o cudzą żonkę chodzi --hihi :)Pozdrawiam:)

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:13

Nie karmię oczu.

zgłoś

RENATA
16 października 2011 o 21:21

ważne żeby umiejętnie poznać i zrozumieć

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:23

Dzięki Reniu.

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
16 października 2011 o 21:30

A to jest naprawdę dobry tekst.

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:35

A już myślałem, że nie może się zdarzyć. Dzięki. Pozdrawiam.

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 21:36

Wituś, jak Cię lubię, i jak rozumiem ten wiersz, to i tak za adwokata diabła fuchę wezmę tym razem. ;) Tak po męsku – haczy mi parę rzeczy. ;) Brzmienie – „kwieciem nęcił oczy”, co jest złego w „kwiatami nęcił”? ;) Także – „obwiesić owocem” – to mi się jak „obwieś” czyta. :( No i tym „owocem”? Nie mógłby ramiona ozdobić owocami, przystroić w owoce, czy tp? ;) No i popatrz na nagromadzenie bezokoliczników – „dojrzeć (nawiasem mówiąc, także z zobaczeniem czegoś się kojarzy)/obwiesić/pochylić/zbierać/napełnić” – trochę dużo. ;) Masz buziaka i kombinuj, jeśli chcesz mnie na kolana rzucić. :)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:44

Być może, ale m usiałbym, wiersz doszczętnie ograbić i zmienić puentę. Co do /kwiatem nęcił oczy/ jakoś mi nie brzmi, może jutro ale reki nie dam. Bardzo dziękuję :)*

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 21:49

Wituś - w takich przypadkach można napisać drugą wersję. ;) A po paru dniach porównać. Nie trzeba aż tak dużo zmieniać, a na pewno nie pointę - wystarczy zróżnicować trochę formy gramatyczne i obwiesia się pozbyć. ;)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:56

kwiatami się nie najem :)) czekam na szarlotkę ;)

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 22:04

To wyhoduj jabłka na tym drzewie. :)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 22:07

Dobrze. Przywiozę (się). ;)

zgłoś

Jarosław Jabrzemski
18 października 2011 o 22:11

Góralko, Halko, Tobie jednej na świecie powiem, że lubię kwiecie.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
16 października 2011 o 21:39

Dobra poezja. Aha; i nie broń się Witkacy, ale przytakuj ;)

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:45

Lubię jak rozrabiasz :)

zgłoś

Miladora
16 października 2011 o 21:49

A ja lubię, gdy ktoś się broni. :)))

zgłoś

Alutka P
16 października 2011 o 21:51

ojoj ;)

zgłoś

Darek i Mania
16 października 2011 o 21:51

tym razem pochwalę wiersz i autora -dobry text (ale to pewnie już przedmówcy powiedzieli ;))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 21:53

Dziękuję Darku. Miło Cię gościć w mojej pisaninie

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
16 października 2011 o 22:01

Ilu to już pragnęło poznać sens drzewa poznania...)))

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 22:10

Ilu to, najadło się samym wzrokiem. Efekciarze. Pozdrawiam.

zgłoś

laura bran
16 października 2011 o 22:29

wiedzieć, że nie trzeba więcej. być tu i teraz. cenne.

zgłoś

Withkacy
16 października 2011 o 22:33

i nie przecenić. pozdrawiam :)

zgłoś

Ania Ostrowska
16 października 2011 o 23:27

"pozwolił jesienią pochylić się ku ziemi wiatrom" - ten fragment najmocniej mnie uderzył

zgłoś

Withkacy
17 października 2011 o 21:43

Pozdrawiam.

zgłoś

Ame
19 października 2011 o 15:34

genetyczny zapis.... czyli kod życia... ;-)))

zgłoś

Withkacy
19 października 2011 o 21:44

Dziękuję. Ciekawą drogą podążasz.;) Pozdrawiam

zgłoś

Konrad Redus
19 października 2011 o 21:56

nie zawsze można wgryźć się w jabłko, póki ma się zęby, dopiero starość pokazuje jakie robiło się błędy

zgłoś

Withkacy
19 października 2011 o 21:59

Pokora uczy, brzydzi się efekciarstwem. Kwiatem się nie najesz nawet bez zębów. Dzięki Konradzie za ślad. Pozdrawiam

zgłoś

Konrad Redus
19 października 2011 o 22:04

samym kwiatem nie, ale jak przyleci pszczoła, zbierze nektar, zaniesie do ula, tam zrobi miód i też można spróbować, ale masz rację, to wszystko trzeba najpierw poznać

zgłoś

Natali
19 października 2011 o 22:05

Ten Ktoś, to jest gość :))) TAKĄ jabłoń posadził :)))

zgłoś

Withkacy
19 października 2011 o 22:07

Jest. Ten co kwiatem nęci też, choć to już inna beczka. Dziękuję Natali. Pozdrawiam.

zgłoś

Natali
19 października 2011 o 22:14

hehe, to ta sama bajka, a wszytko przez "Ewkę" :))

zgłoś

Withkacy
19 października 2011 o 22:16

Już nie wykręci się już nikt ogryzkiem ;)

zgłoś

Natali
19 października 2011 o 22:20

już wtedy liczył się marketing :))

zgłoś

ike
22 października 2011 o 18:36

małe " i" -- i kwieciem nęcił oczy, mocno otworzyłoby ten wers ; ładnie

zgłoś

Withkacy
22 października 2011 o 18:38

Dzięki. Pomyślę nad tym, wiese ;) pozdrawiam

zgłoś

Emma B.
24 października 2011 o 13:04

dla mnie nieco archaiczne słownictwo nadaje wierszowi syntetyczny wymiar z odwołaniem do symboli uniwersalnych. Jabłoń równocześnie jest taka nasza.

zgłoś

Withkacy
24 października 2011 o 13:06

Miło Cię gościć, Barbaro. Pozdrawiam serdecznie.

zgłoś

sisey
31 października 2011 o 11:04

Witkacy, czy koniecznie tak... barokowo? Dobry zamysł, szkoda go psuć nadmiarem "kwiecia". Pozdrawiam.

zgłoś

elunia
31 października 2011 o 21:31

Witek - może to wszystko dlatego, ze drzewo posadzone wiosną. Gdyby tak posadzić jesienią, do wiosny zdobyłaby wiele rumianych jabłuszek. A jabłoń - to ona - należy dać jej wiele uczucia a Ty tak praktycznie podszedłeś do tematu. Daj lepiej tytuł " Poznania drzewo" hihi pozdrawiam z Poznania

zgłoś

Withkacy
1 listopada 2011 o 20:57

Poznaj więc, że Jezus też nauczał z (Ł)odzi. :))

zgłoś

elunia
1 listopada 2011 o 21:05

a nie w (Ł)odzi no cóż fakt wary (P)oznania uśmiechy ślę :)

zgłoś

elunia
1 listopada 2011 o 21:05

a to psikus - miało być "warty" hihihi

zgłoś

Withkacy
1 listopada 2011 o 21:06

Dzięki. Wzajemnie Elu :)

zgłoś

Natali
2 listopada 2011 o 21:37

:))

zgłoś

Małgorzata Krupińska-Nowicka
4 listopada 2011 o 21:46

Witkacy, widzę tu wiele odniesień. Utwór bardzo wieloznaczny...:)))

zgłoś

Withkacy
4 listopada 2011 o 21:47

To prawda. dziękuję, że wpadłaś i coś znalazłaś dla siebie. ;)

zgłoś

Magdala
9 listopada 2011 o 18:32

ale nikt tak jak Ty nie potrafi zachwycić się sadem :))))))) brawo!

zgłoś

Paganini
25 listopada 2011 o 17:45

Przyszedłem poczytać przyjaciół, zachwycasz... Prawdziwa poezja, to ode mnie, prawdziwa poezja. Pozdrawiam.

zgłoś

...
26 lutego 2012 o 07:43

niby rajska jabłoń,a tu śliwki robaczywki ... ;)

zgłoś

Joha
12 czerwca 2012 o 10:24

Bardzo ładne:)

zgłoś

Withkacy
12 czerwca 2012 o 10:29

miło gościć :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się