już dawno ktoś
posadził za mnie jabłoń
wiosną
gałęzie dumnie wzniósł do nieba
kwieciem nęcił oczy
pozwolił dojrzeć
ramiona obwiesić owocem
jesienią pochylić się ku ziemi
wiatrom do kosza zbierać
żołądek napełnić plonem
.
Witkacy, chyba jesteś przez kogoś bardzo kuszony. Czas poznania nastał :) Ckliwy wiersz.
zgłoś
Kuszony powiadasz, hm... i to jeszcze jak. Dzięki Joanno za ślad. Pozdrawiam. ;)
zgłoś
A przez żołądek do serca jako cd;) Czyli znowu kuszenie;) Dobrego:)
zgłoś
Raczej spożytkuję dla siebie i Waszego dobra ;)
zgłoś
ojjj Witus, widze ze masz wielka chrapke na cudza zonke :)))
zgłoś
Wolę pić z własnej studni, jak już :)
zgłoś
hihi jak nie na cudza zonke, to na ich owoc masz oskome:))))
zgłoś
musiałbym tylko zadowolić się kwieciem, a ja nie lubię prowizorki ;)
zgłoś
jest jeszcze jedno wyjscie, ona rzuci go dla ciebie:)))
zgłoś
Szel, skąd Ty bierzesz interpretację? Z "przyjaciółki? Twoje szczęście, że nie przyjadę.
zgłoś
Wyślę wiatry na Twoją wyspę :))
zgłoś
e tam z przyjaciolki, czy ja nie mam wlasnej glowy :P szkoda ze nie przyjedziesz, bo moze okazloby sie, ze nie mam powodu sie ciebie bac:)))
zgłoś
Tego się nie dowiesz :P
zgłoś
tym razem ci sie upiecze :P
zgłoś
się Tobie :p
zgłoś
teraz to juz spieklam raka, koniecznie musze przywrocic ta maskotke ..:)))
zgłoś
nie zapomnij, to co ugadane
zgłoś
pamietam pamietam Wiciu, inaczej mialabym u wszystkich przerabane:))
zgłoś
Trzymam za słowo.
zgłoś
koniecznie i nie tylko, mozesz mnie jeszcze potrzymac za ...pas tez :))
zgłoś
Skosztujesz? Bardzo głęboka myśl:) Można to czytać na różne sposoby:) Po owocach poznaję:)
zgłoś
Można, w tym tkwi sedno. Ja mam swój ;)
zgłoś
Wiem i nie o cudzą żonkę chodzi --hihi :)Pozdrawiam:)
zgłoś
Nie karmię oczu.
zgłoś
ważne żeby umiejętnie poznać i zrozumieć
zgłoś
Dzięki Reniu.
zgłoś
A to jest naprawdę dobry tekst.
zgłoś
A już myślałem, że nie może się zdarzyć. Dzięki. Pozdrawiam.
zgłoś
Wituś, jak Cię lubię, i jak rozumiem ten wiersz, to i tak za adwokata diabła fuchę wezmę tym razem. ;) Tak po męsku – haczy mi parę rzeczy. ;) Brzmienie – „kwieciem nęcił oczy”, co jest złego w „kwiatami nęcił”? ;) Także – „obwiesić owocem” – to mi się jak „obwieś” czyta. :( No i tym „owocem”? Nie mógłby ramiona ozdobić owocami, przystroić w owoce, czy tp? ;) No i popatrz na nagromadzenie bezokoliczników – „dojrzeć (nawiasem mówiąc, także z zobaczeniem czegoś się kojarzy)/obwiesić/pochylić/zbierać/napełnić” – trochę dużo. ;) Masz buziaka i kombinuj, jeśli chcesz mnie na kolana rzucić. :)))
zgłoś
Być może, ale m usiałbym, wiersz doszczętnie ograbić i zmienić puentę. Co do /kwiatem nęcił oczy/ jakoś mi nie brzmi, może jutro ale reki nie dam. Bardzo dziękuję :)*
zgłoś
Wituś - w takich przypadkach można napisać drugą wersję. ;) A po paru dniach porównać. Nie trzeba aż tak dużo zmieniać, a na pewno nie pointę - wystarczy zróżnicować trochę formy gramatyczne i obwiesia się pozbyć. ;)))
zgłoś
kwiatami się nie najem :)) czekam na szarlotkę ;)
zgłoś
To wyhoduj jabłka na tym drzewie. :)))
zgłoś
Dobrze. Przywiozę (się). ;)
zgłoś
Góralko, Halko, Tobie jednej na świecie powiem, że lubię kwiecie.
zgłoś
Dobra poezja. Aha; i nie broń się Witkacy, ale przytakuj ;)
zgłoś
Lubię jak rozrabiasz :)
zgłoś
A ja lubię, gdy ktoś się broni. :)))
zgłoś
ojoj ;)
zgłoś
tym razem pochwalę wiersz i autora -dobry text (ale to pewnie już przedmówcy powiedzieli ;))
zgłoś
Dziękuję Darku. Miło Cię gościć w mojej pisaninie
zgłoś
Ilu to już pragnęło poznać sens drzewa poznania...)))
zgłoś
Ilu to, najadło się samym wzrokiem. Efekciarze. Pozdrawiam.
zgłoś
wiedzieć, że nie trzeba więcej. być tu i teraz. cenne.
zgłoś
i nie przecenić. pozdrawiam :)
zgłoś
"pozwolił jesienią pochylić się ku ziemi wiatrom" - ten fragment najmocniej mnie uderzył
zgłoś
Pozdrawiam.
zgłoś
genetyczny zapis.... czyli kod życia... ;-)))
zgłoś
Dziękuję. Ciekawą drogą podążasz.;) Pozdrawiam
zgłoś
nie zawsze można wgryźć się w jabłko, póki ma się zęby, dopiero starość pokazuje jakie robiło się błędy
zgłoś
Pokora uczy, brzydzi się efekciarstwem. Kwiatem się nie najesz nawet bez zębów. Dzięki Konradzie za ślad. Pozdrawiam
zgłoś
samym kwiatem nie, ale jak przyleci pszczoła, zbierze nektar, zaniesie do ula, tam zrobi miód i też można spróbować, ale masz rację, to wszystko trzeba najpierw poznać
zgłoś
Ten Ktoś, to jest gość :))) TAKĄ jabłoń posadził :)))
zgłoś
Jest. Ten co kwiatem nęci też, choć to już inna beczka. Dziękuję Natali. Pozdrawiam.
zgłoś
hehe, to ta sama bajka, a wszytko przez "Ewkę" :))
zgłoś
Już nie wykręci się już nikt ogryzkiem ;)
zgłoś
już wtedy liczył się marketing :))
zgłoś
małe " i" -- i kwieciem nęcił oczy, mocno otworzyłoby ten wers ; ładnie
zgłoś
Dzięki. Pomyślę nad tym, wiese ;) pozdrawiam
zgłoś
dla mnie nieco archaiczne słownictwo nadaje wierszowi syntetyczny wymiar z odwołaniem do symboli uniwersalnych. Jabłoń równocześnie jest taka nasza.
zgłoś
Miło Cię gościć, Barbaro. Pozdrawiam serdecznie.
zgłoś
Witkacy, czy koniecznie tak... barokowo? Dobry zamysł, szkoda go psuć nadmiarem "kwiecia". Pozdrawiam.
zgłoś
Witek - może to wszystko dlatego, ze drzewo posadzone wiosną. Gdyby tak posadzić jesienią, do wiosny zdobyłaby wiele rumianych jabłuszek. A jabłoń - to ona - należy dać jej wiele uczucia a Ty tak praktycznie podszedłeś do tematu. Daj lepiej tytuł " Poznania drzewo" hihi pozdrawiam z Poznania
zgłoś
Poznaj więc, że Jezus też nauczał z (Ł)odzi. :))
zgłoś
a nie w (Ł)odzi no cóż fakt wary (P)oznania uśmiechy ślę :)
zgłoś
a to psikus - miało być "warty" hihihi
zgłoś
Dzięki. Wzajemnie Elu :)
zgłoś
:))
zgłoś
Witkacy, widzę tu wiele odniesień. Utwór bardzo wieloznaczny...:)))
zgłoś
To prawda. dziękuję, że wpadłaś i coś znalazłaś dla siebie. ;)
zgłoś
ale nikt tak jak Ty nie potrafi zachwycić się sadem :))))))) brawo!
zgłoś
Przyszedłem poczytać przyjaciół, zachwycasz... Prawdziwa poezja, to ode mnie, prawdziwa poezja. Pozdrawiam.
zgłoś
niby rajska jabłoń,a tu śliwki robaczywki ... ;)
zgłoś
Bardzo ładne:)
zgłoś
miło gościć :)
zgłoś