25 grudnia 2011

poezja

Yaro
Yaro

żyję bez niej i nie sam

idę przez świat szeroki
 prowadzisz
za rękę 
idę przez życie już nie w somotności 
wracam z nadzieją
że
 czekasz w progu 
na stole chleb
nakarm mnie
nie mów że marzenia się nie spełnią 
wspominasz jak dobrze nam było
blisko z mamą
gdy jej już nie ma zostają wspomnienia
kwiaty i ogień pamięci naszej

Istar
25 grudnia 2011 o 14:28

pięknie jaro, czuć tęsknotę na odległość chwili, nie pisz, złap za klamkę wzrusz ją... dobrego

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się