|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (1247) Proza (22) Dziennik (96) Fotografia (218)
Pocztówka poetycka (34) O autorze Znajomi (122) Kolekcje (4) | |
Jeszcze złoto tego lata czka deszczem
odwiedzam miejsca gdzie
świerszcz na skrzypcach gra
a ty pleciesz trzy po trzy
i chabrowe wianki pachną zaspokojeniem
potęgując spokój
i tak dobrze mi
nie pytaj dlaczego sukienka ma
tyle guzików
łapiesz perły wzdętych pagórków
nadmiarem myśli blaskiem oczu
zupełnie naturalnie
Jeszcze tego lata go krainy szczęśliwości pójdę
kluczem odmierzam miejsca i powietrze nasycone
tobą głodna każdego słowa unoszę
ramiona i kawałki uśmiechów
jestem poduszką łóżkiem
miodem słodkim kwiatem wonnym
zupełnie naturalnie
jestem bo jesteś
ładnie, jak nikt pokolorowałaś moje szare obrazki o miłości :)
zgłoś
Często zaglądam do Ciebie:) Piszesz coraz piękniej:)
zgłoś
brawo Renato:))), świetny!:)
zgłoś
np. "chabrowe wianki pachną zaspokojeniem", "łapiesz perły wzdętych pagórków nadmiarem myśli ", "unoszę ramiona i kawałki uśmiechów"....... - śmieszą takie frazy - niefajnie egzaltowane, ale to moje zdanie, sorry. miłego dnia;)
zgłoś
Wodnik dobrze prawi. Doszlifuj, bo warto.
zgłoś
erotycznie, że ho ho :))
zgłoś
własnie tak mialo być słodkie rozleniwienie wachanie kwiatków [nie mówie o trawce ]i rozdawanie pocałunków
zgłoś