14 august 2011

poetry

RENATA
RENATA

tylko boso

Jeszcze złoto tego lata czka deszczem
odwiedzam miejsca gdzie
świerszcz na skrzypcach gra
a ty pleciesz trzy po trzy
i chabrowe wianki pachną zaspokojeniem
potęgując spokój
i tak dobrze mi
nie pytaj dlaczego sukienka ma
tyle guzików
łapiesz perły wzdętych pagórków
nadmiarem myśli blaskiem oczu
zupełnie naturalnie
 
Jeszcze tego lata go krainy szczęśliwości pójdę
kluczem odmierzam miejsca i powietrze nasycone
tobą głodna każdego słowa unoszę
ramiona i kawałki uśmiechów
jestem poduszką łóżkiem
miodem słodkim kwiatem wonnym
zupełnie naturalnie
 
jestem bo jesteś

Istar
14 august 2011 at 18:22

ładnie, jak nikt pokolorowałaś moje szare obrazki o miłości :)

report

An - Anna Awsiukiewicz
14 august 2011 at 18:43

Często zaglądam do Ciebie:) Piszesz coraz piękniej:)

report

Wieśniak M
14 august 2011 at 19:09

brawo Renato:))), świetny!:)

report

Michał
14 august 2011 at 19:27

np. "chabrowe wianki pachną zaspokojeniem", "łapiesz perły wzdętych pagórków nadmiarem myśli ", "unoszę ramiona i kawałki uśmiechów"....... - śmieszą takie frazy - niefajnie egzaltowane, ale to moje zdanie, sorry. miłego dnia;)

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
15 august 2011 at 06:45

Wodnik dobrze prawi. Doszlifuj, bo warto.

report

Magdala
19 august 2011 at 11:15

erotycznie, że ho ho :))

report

RENATA
19 august 2011 at 11:24

własnie tak mialo być słodkie rozleniwienie wachanie kwiatków [nie mówie o trawce ]i rozdawanie pocałunków

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register