Falluscynacje

Jedna zimna dziunia wmawia mi,
że psuję mężczyzn. Chce zrobić
ze mnie odpychającego chłopobaba.

Nie mów żadnemu, że jest piękny.
Ty jesteś piękna. Oni są dodatkiem;
pożytecznym, ale nic nie runie w razie
braku - smak pozostanie ten sam.

U mnie to nie przejdzie. Emocje
palą twarz, niczym ostre słońce.
Jak poskromić westchnienie, kiedy staje
przede mną taka dorodna nagość, krzyk
pcha się do gardła, ręce robią co chcą?

W sprawie mężczyzn nie będę
kłamać, to się po prostu nie opłaca.
Grzech, by tyle kilogramów przyjemności
miało się zmarnować. W te falluscynacje
nie mieszam rozumu. Chwilowo idzie na bok.

Waldemar Kazubek
4 lipca 2010 o 14:03

Kobieto! Ubawiłem się setnie :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
4 lipca 2010 o 23:09

Super wiersz, i jak tu się nie stać feministą:):)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
5 lipca 2010 o 19:03

Jakie to smakowite. Te ręce, które robią, co chcą wokół tych kilogramów przyjemności.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 lipca 2010 o 16:25

a kazdy kilogram obywatela z wyzszym wyksztalceniem szczegolnym dobrem narodu ;)

zgłoś

Igor Bielenik
17 lipca 2010 o 20:51

bardzo bardzo! ja pani wiersze uwielbiam, po prostu, wszystkie, bez wyjątku pani Mirko;)

zgłoś

Marion
28 listopada 2010 o 16:42

Mirka, ja tu jestem spóźniona, z lenistwa rzadko zaglądam. Ale dorzucę się. Jesteś świetna. W kreśleniu emocji i doborze języka.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się